Strona główna » Artykuły » Ciąża » Kosmetyki w ciąży i przy laktacji – uważaj na witaminę A, kwasy i filtry (cz.2)

Kosmetyki w ciąży i przy laktacji – uważaj na witaminę A, kwasy i filtry (cz.2)

Kosmetyki w ciązy i przy karmieniu piersią - uważaj na witaminę A, kwasy i filtry,Kosmetyki w ciąży działają czasem na skórę nieco inaczej niż poza tym okresem. jest to związane z typowymi dla ciąży zmianami hormonalnymi. Poza tym niektóre preparaty zawierają składniki, mogące mieć działanie ogólnoustrojowe i wpływać na rozwijający się płód. W tej części dowiesz się jak kosmetyki z witaminą A, kwasami AHA czy filtrami mogą wpływać na Ciebie i dziecko. Zobacz które z nich i dlaczego są przeciwwskazane w okresie ciąży i karmienia piersią.

WITAMINA A

Witamina A i jej pochodne to związki, które najczęściej są wymieniane jako niedozwolone w czasie ciąży. Z przeprowadzonych badań wynika, że bezpieczna dawka witaminy A dla kobiet w ciąży wynosi 3000 ug/dobę. Każda większa dawka może prowadzić do uszkodzeń płodu, w tym odpowiadać za wady twarzoczaszki, wodogłowie czy nawet doprowadzić do poronienia. Z tego też względu każde przyjmowanie witaminy A w czasie w ciąży bez uprzedniej konsultacji z lekarzem może okazać się niebezpieczne dla dziecka. Warto jednak zaznaczyć, że szanse na przekroczenie dawki przyjętej jako bezpiecznej poprzez samo stosowanie preparatu z retinolem są małe. Jednak nie należy zapominać o tym, że witamina A jest również dostarczana naszemu organizmowi z pożywieniem. Tym samym, jeśli w czasie ciąży spożywamy znaczne ilości warzyw, bogatych w tę witaminę, dostarczamy organizmowi wystarczającą jej ilość, a każde dodatkowe źródło może prowadzić do hiperwitaminozy. Z tego względu, uznaje się za bezpieczniejsze odstawienie na czas ciąży ulubionych preparatów z retinolem, jak również wszelkiego rodzaju suplementy diety, które zawierają tę witaminę w swoim składzie.

Gdzie znajdziemy wspomniane związki? Substancje te są popularnym składnikiem kremów przeciwstarzeniowych oraz przeciwtrądzikowych , więc na czas ciąży warto rozważyć ich odstawienie.

Powracając jednak do witaminy A i jej pochodnych – ze względu na swoje teratogenne działanie nie są to związki polecane w czasie ciąży. Stąd też unikać należy w składzie kosmetyków takich związków jak retinol, retinal, palmitynian lub octan retinolu, kwas retynowy (tretionina). Oznaczenia w nomenklaturze INCI na kosmetyku to:

– witamina A: Retinol,

– retinal: Retinal,

– palmitynianretinolu: Retinyl Palmitate,

– octanretinolu: Retinyl Acetate,

– kwas retinowy: Tretinoina.

KWAS SALICYLOWY

Pozostając w temacie preparatów przeciwtrądzikowych, należy zrezygnować z ich stosowania również wtedy, gdy w swoim składzie zawierają kwas salicylowy oraz jego pochodne. Zarówno sam kwas salicylowy jak i jego pochodne to substancje, które posiadają zdolność dłuższego kumulowania się w organizmie oraz przenikania przez co mogą odpowiadać za uszkodzenia płodu- wady wrodzone, zaburzenia krzepnięcia krwi u noworodka czy też ogólne powikłania ciąży. Ponadto, kwas acetylosalicylowy może odpowiadać za rozszczep podniebienia, wady serca czy też powodować mniejszą masę urodzeniową dziecka. Szczególnie niekorzystne dla rozwoju dziecka jest stosowanie kwasu salicylowego w okresie organogenezy. Tym samym poleca się odstawienie preparatów, które w swoim składzie zawierają SalicylicAcid, jednak należy pamiętać, że pochodną tego kwasu jest np. wyciąg z kory wierzby i topoli, liści senesu czy kwiatów rumianku. Co istotne estry kwasu salicylowego stosowane są również jako filtry przeciwsłoneczne UV-B, np. estry fenylowy, czyli salol, benzylowy i inne. Należy jednak pamiętać, że kwas salicylowy podawany w składzie kosmetyku w końcowej części listy jest zastosowany jako konserwant i nie będzie stanowił zagrożenia dla zdrowia.

FILTRY UV

Filtry przenikające nie powinny znajdować się w składzie preparatów stosowanych przez kobiety karmiące piersią ponieważ są związkami, które wykazują zdolność przenikania z poziomu naskórka do krwiobiegu, jak również przedostając się do organizmu wykazują działanie odpowiadające hormonom. Dotychczasowe badania wykazały, że przenikając z poziomu naskórka przenikają również do mleka matki, w którym zostały wykryte podczas przeprowadzanych badań. Z tego też względu, całkowicie niewskazane są w składzie następujące nazwy filtrów przenikających należących do grupy filtrów chemicznych o działaniu głównie w zakresie UVB, w małym zakresie UVA:

– 4-Methylbenzylidene Camphor,

– Benzophenone-3 występujący również pod nazwą Uvinul M40 (Oxybenzone), który poza przenikaniem do krwiobiegu może działać kancerogennie,

– Benzopheone-4 występujący również pod nazwą Uvinul Ms40,

– OctylDimethyl PABA,

– EtylhexylMethoxycinnamate (inna nazwa OctylMethoxycinnamate).

Pozostając w temacie filtrów warto również zachować ostrożność w przypadku stosowania nowoczesnych receptur preparatów przeciwsłonecznych, które opierają się na nanocząsteczkach substancji protekcyjnych. Dotychczasowe badania nie pozwalają na wskazanie jednoznacznych wniosków, jednakże najczęściej wymienianą, stosowaną nanocząsteczką jest nanocząsteczka tlenku cynku, czyli ZincOxide (Nano), którą podejrzewa się o działanie uszkadzające DNA komórek. Z racji tego, że nanocząsteczka jest cząsteczką, która może przenikać przez barierę skóry (choć niektóre opinie wskazują wielkość graniczną na poziomie 0,1 mikrometra), stosowanie preparatów z nanocząsteczkami jest niewskazane dla kobiet w ciąży i karmiących piersią.

Jak zaznaczyłam, nie ma żadnych badań, które pozwoliłyby na wskazanie, czy substancje te stanowią zagrożenie zarówno dla kobiety jak i dla dziecka stąd też zaleca się unikanie ich. Warto pamiętać, że substancje te stosowane są nie tylko w samych preparatach promieniochronnych, ale także w kremach, balsamach pielęgnacyjnych czy nawet w kosmetykach z tzw. „kolorówki”, gdzie najczęściej stosowany jest EtylhexylMethoxycinnamate, a dodawany jest do cieni do powiek, podkładów stąd też, jeśli kosmetyk taki zawiera informację, że zawiera filtr przeciwsłoneczny, lepiej go odstawić.

KWASY AHA

Kwasy owocowe stosowane w kosmetykach są substancjami, które wciąż budzą sprzeczne opinie. W kosmetykach dostępnych na półkach sklepowych stosowane są głównie w preparatach wybielających, rozjaśniających, przeciwtrądzikowych, jak również można je spotkać w preparatach do włosów czy w soli do kąpieli stóp. Obecnie nie ma żadnych badań, które pozwoliłyby na jednoznaczne stwierdzenie czy mogą wykazywać negatywne działanie na płód. Z tego też względu zaleca się kobietom w ciąży i w okresie karmienia piersią ostrożność w ich stosowaniu czy nawet odstawienie ich na czas ciąży i laktacji. Główną przyczyną dla której nie poleca się preparatów kosmetycznych zawierających kwasy kobietom w ciąży jest fakt, że mogą odpowiadać za podrażnienia i przebarwienia skóry, co wynika ze zmian gospodarki hormonalnej w organizmie kobiety, jak również z faktu, że skóra w czasie ciąży może mieć większą skłonność do podrażnień, alergii, zmian pigmentacyjnych. Tym samym warto zwrócić uwagę na występowanie w preparatach kosmetycznych takich nazw jak:

– MandelicAcid (kwas migdałowy,)

– SalicylicAcid (kwas salicylowy),

– GlicolicAcid (kwas glikolowy),

– Malic Acid (kwasjabłkowy),

– Lactic Acid (kwasmlekowy),

– TartaricAcid (kwas winowy),

– CitricAcid (kwas cytrynowy).

Przyjmuje się, że w ciąży powinny być odstawione preparaty, które zawierają w swoim składzie kwasy w stężeniach powyżej 5% (tu szczególnie wymienia się kwas glikolowy). Takie stężenia można najczęściej spotkać w kremach, tonikach i peelingach. Argumentem przemawiającym za tym, aby kwasy AHA nie znajdowały się w preparatach kosmetycznych stosowanych przez kobiety w ciąży jest również to, że preparaty zawierające wyższe stężenia kwasu odpowiadają za uszkodzenia struktur komórek, które mają wpływać na odbudowę komórkową, a ich działanie opiera się tym samym na odkryciu głębszych warstw skóry. Tym samym, powstaje ryzyko pojawienia się zmian pigmentacyjnych wynikających ze zmian gospodarki hormonalnej, a także zwiększa się ryzyko przepuszczalności szkodliwych substancji do krwiobiegu.

Czytaj także pozostałe wpisy z serii Kosmetyki w ciąży i przy laktacji:

Czego unikać?

Uważaj na rozpuszczalniki, barwniki, zapachy i pochodne ropy naftowej.

Konserwanty, detergenty i stabilizatory.

Autor: Joanna Rogacka-Nowakowska

Joanna Rogacka-Nowakowska
Magister kosmetologii ze specjalizacją technologii produktu kosmetycznego, prywatnie mama 1,5 rocznej Zuzi. Szczegółowo analizuje skład chemiczny kosmetyków, w szczególności tych, poświęconych dzieciom i kobietom w ciąży i podczas laktacji. Redaktor I Edycji konkursu organizowanego przez portal branżowy oraz prelegent Jubileuszowej Konferencji Naukowej poświęconej Współczesnym zapatrywaniom się na zdrowie, urodę i edukację organizowanej przez WSZUiE w Poznaniu.

Nie przegap

Twoje prawa po poronieniu

Twoje prawa po poronieniu

Poronienie jest trudnym doświadczeniem, zaskoczeniem, , a towarzyszący mu smutek często utrudnia poszukiwanie informacji i …

4 komentarze

  1. Wszystkiego nam nie wolno, chemiczne filtry nie, naturalne tez nie bo tam składnikiem jest głównie tlenek cynku, to niby jak chronić skórę przed słońcem skoro promieniowanie jest rowniez niebezpieczne, przecież nikt nie będzie przez 9 miesięcy w domu siedział?

    • Z filtrów przeciwsłonecznych mamy do dyspozycji filtry mineralne (tlenek cynku i dwutlenek tytanu), filtry chemiczne oraz filtry przenikające (należące do chemicznych). Kobieta w ciąży i karmiąca piersią nie jest pozbawiona możliwości przebywania na słońcu i nie musi pozostawać w domu. Na czas ciąży i karmienia piersią warto sięgać po te kosmetyki, które zawierają same filtry chemiczne (oczywiście poza wskazanymi w artykule) lub dodatkowo z mineralnym dwutlenkiem tytanu.
      Sama stosowałam kosmetyki przeznaczone dla dzieci, z wysokim SPF ponieważ czas ciąży to niestety czas, kiedy ze względu na zmiany hormonalne bardzo łatwo o przebarwienia, które niestety są trudne do usunięcia. Będą to kosmetyki apteczne, np. Avene (fajne chemiczne, ten z samym dwutlenkiem tytanu taki sobie), Mustela (bardzo dobre chemiczne w połączeniu z dwutlenkiem tytanu), La Roche Anthelios (fajne chemiczne i dwutlenek tytanu), Bioderma (same chemiczne bardzo fajne) i jeszcze z Vichy fajne chemiczne filtry w sprayu.
      Nie jest więc aż tak źle i można przebywać poza domem 🙂

  2. A co z glukonolaktonem? Jest bezpieczny w ciąży?

    • Glukonolakton należy do kwasów PHA, które są bezpieczne w stosowaniu w czasie ciąży oraz laktacji. Działanie mają analogiczne do kwasów AHA jednakże nie wykazują działania drażniącego- działają łagodniej, a z racji większej cząsteczki działają powierzchownie i głównie nawilżająco. Są bardzo dobrym antyoksydantem, dobrze zapobiegają nadmiernej keratynizacji, lekko złuszczają, działają regenerująco oraz przeciwzapalnie. Co ważne, nie uwrażliwiają na promieniowanie UV. Sprawdzają sie dobrze przy łagodnym trądziku, konieczności nawilżenia skóry, która ma tendencje do odwodnienia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *