Strona główna » Artykuły » Zdrowie kobiety » Chemia w żywności – cichy zabójca

Chemia w żywności – cichy zabójca

Chemia w żywności - cichy zabójcaNajnowsze badania wykazują, że chemia w żywności wywołuje skutki dużo gorsze i o szerszym zakresie niż wcześniej przypuszczano. Dodatki chemiczne w pożywieniu coraz częściej są substancjami poważnie zagrażającymi naszemu zdrowiu, a nawet życiu. Niestety nie sposób całkowicie ich wyeliminować ze swojej diety. Możliwe jest natomiast znaczne ograniczenie ich spożycia. Zobacz na jakie substancje warto zwrócić szczególną uwagę.

CZY CHEMIA W ŻYWNOŚCI JEST POTRZEBNA?

Nikt z nas nie potrzebuje stabilizatorów czy substancji pomocniczych w chelatacji gdy gotujemy w kuchni obiad. Tradycyjne potrawy wszelkich kultur z całego świata nie zawierają chemicznych składników.

Obecnie coraz bardziej popularne stały się produkty przemysłowe ze sztucznymi dodatkami, a my tym sposobem spożywamy ogromną ilość szkodliwych składników – substancji będących zwykle na wyposażeniu jakiegoś laboratorium. Chemia w żywności może powodować otyłość, upośledzać system immunologiczny, a także wywoływać mnóstwo chorób, na które cierpi coraz więcej ludzi na całym świecie. Tego typu ryzyko stwarza sobie sam człowiek. W naturze nie ma żadnych dodatków spożywczych. Wiele z nich skonstruowano specjalnie i wyłącznie na potrzeby wielkich fabryk i koncernów spożywczych, na desce kreślarskiej, bez jakichkolwiek wzorów wziętych z przyrody.

Chemia w żywności ma konkretne zadanie – ma wydłużać czas istnienia produktu na półce w sklepie. To najważniejsze kryterium dla supermarketów i fabryk produkujących żywność. Prawdziwe jedzenie psuje się szybko. Naturalny jogurt jest przydatny do spożycia jedynie kilka godzin, puree ziemniaczane – kilka dni. A jak się te sprawy mają w świecie przemysłowym? Otóż: jogurt owocowy musi mieć ważność co najmniej dwóch tygodni, puree ziemniaczane w proszku – rok.

Składniki pożywienia wzięte prosto z laboratorium chemicznego umożliwiają długie przechowywanie produktu, ponieważ barwniki w tych produktach pięknie wyglądają nawet po miesiącach wystawiania na półce. Chemikalia służą też na przykład do tego, żeby sztuczną bitą śmietanę można było długo zachować w nadanej formie. Służą też do polepszenia smaku.

Chemia w żywności zmieniła diametralnie zaopatrywania człowieka na artykuły spożywcze. Kiedyś nasze pożywienie pochodziło z okolicy, w której żyjemy, musiało być dość szybko skonsumowane, teraz już nie trzeba zważać na odległość, można sprowadzać je z bardzo daleka, ponieważ przetrwa ono w supermarkecie i w każdej lodówce.

Tak szeroka oferta supermarketów jest możliwa głównie dlatego, że metody chemiczne umożliwiły bardzo długie przechowywanie produktów. Okazuje się, że produkcja pożywienia dla człowieka nie jest w ogóle prowadzona w sposób dobry czy choćby odpowiedni dla niego, a zamiast tego najważniejszą rolę odgrywają potrzeby supermarketów i globalnych łańcuchów dostawców. Zdrowie i dobre samopoczucie człowieka coraz bardziej traci znaczenie. Przy tym wymiar zagrożenia zależy od ilości spożytej chemii.

JAK SZKODZI NAM CHEMIA W ŻYWNOŚCI?

Wzmacniacze smaku takie jak glutaminian, podejrzewane są o przyczynianie się do powstawania chorób Alzheimera i Parkinsona. Substancje barwiące mogą prowadzić do zaburzeń w uczeniu się. Chemia w żywności powoduje też takie problemy jak nadaktywność czy migrena. Substancje słodzące podejrzewa się o wywoływanie raka (szczególnie aspartam). Substancje konserwujące z kolei szkodzą naszym jelitom i zaburzają system immunologiczny naszego organizmu. A przecież to olbrzymie ryzyko jest najzupełniej zbędne. Nikt nie potrzebuje tych chemikaliów. Natura ich nie zna. W świecie prawdziwych produktów spożywczych nie istnieją żadne dodatki. Na cotygodniowym ryneczku nie można ich kupić. Tam mamy wybór między jabłkami, pomidorami, papryką, ale nie dostaniemy trójfosforanów sodu, glicerydów kwasów tłuszczowych jadalnych, substancji wstrzymujących wilgotnienie czy glutaminianu sodu. Stare, naturalne metody utrwalania żywności np. poprzez solenie, pasteryzację w słoikach zostały wyparte przez tańsze, masowe i bardzo niebezpieczne dla zdrowia, a  wielkie koncerny próbują nas przekonać, ze chemia w żywności jest dla nas bezpieczna. Z pewnością nie jest.

CZY CHEMIA W ŻYWNOŚCI POWODUJE CUKRZYCĘ?

Według badań opublikowanych przez American Journal of Clinical Nutrition w 2011 roku, miłośnicy kiełbasy mają podwyższone ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. Badania Amerykańsiego Instytutu do Spraw Żywienia upatrują powodu tego faktu w konserwowaniu produktów mięsnych dodatkami azotanów i azotynów (E249-251). Kolejne badania, tym razem przeprowadzone przez naukowców w Finlandii, potwierdzają taki sam związek w rozwoju cukrzycy typu 1 u dzieci. Zarówno chore na cukrzycę dzieci, jak i ich matki, konsumują, według wspomniany badań, zdecydowanie zwiększoną ilość azotanów i azotynów w przyjmowanych produktach spożywczych w porównaniu do osób z grupy porównawczej.

Inna substancja konserwująca, benzoesan sodu (E211) może szkodzić diabetykom, prowadzić do nadaktywności oraz zaburzać wzrost. Można znaleźć go w napojach, a także w wodach o smakach owocowych z koncernu Coca-Cola, ale też w plasterkach ogórków znajdujących się w Big Macu. Służy także do konserwowania produktów mięsnych.

BENZOESAN SODU I FOSFORANY/

Benzoesan sodu może upośledzać mitochondria, będące elektrowniami naszych komórek, a spowodowane jest to zniszczeniem określonego zakresu działania genomu – co było przyczyną zachorowań na choroby neurodegeneracyjne takie jak choroba Parkinsona.

Wysoko przetworzona żywność zawierająca w składzie szereg substancji z oznaczeniem „E” to niestety częsty punkt w jadłospisie wielu osób, w tym również i dzieci. Fosforany to w ostatnich czasach nierzadki dodatek oferowanych na rynku produktów. Wykorzystywane są one w roli stabilizatorów, regulatorów kwasowości, emulgatorów, a także przeciwutleniaczy. Fosforany dozwolone do stosowania w produkcji żywności to:

E338 Kwas fosforowy, E339 Fosforany sodu, E340 Fosforany potasu,  E341 Fosforany wapnia, E343 Fosforany magnezu, E450 Difosforany E451Trifosforany, E452 Polifosforany

Fosforany odpowiadają nie tylko za wydłużenie terminu przydatności do spożycia, ale również za wiązanie wody podczas obróbki termicznej, dzięki czemu znacznie zwiększają wagę ostateczną produktów. Ograniczają też utlenianie tłuszczów i innych składników (np. barwników), mają działanie emulgujące i dyspergujące, bakteriostatyczne (ograniczenie rozwoju niektórych drobnoustrojów). W związku ze swoimi właściwościami szczególnie często spotkać je można w składzie wyrobów mięsnych. To za ich sprawą szynki, bekony, kiełbasy i schaby wydają się być bardziej kruche i soczyste, a ich kolor zachęca smakowitą, różową barwą.

Chemia w żywności truje nas podstępnie. Fosforany są szczególnie groźne, gdyż nikt na razie nie zauważa tego, że szkodzą. Przecież po spożyciu nie powodują bólu brzucha, głowy czy biegunki. Konsumenci z trudem zauważają jakiekolwiek szkody związane ze spożyciem fosforanów. Dzieje się tak z bardzo prostego powodu: mianowicie fosforany działają bardzo subtelnie. Rozpuszczają i kruszą nie w sposób charakterystyczny dla rozpuszczalnika czy sprzętu kruszącego, lecz spokojnie wypłukują wapń z kości i przenoszą go do serca, a później do naczyń krwionośnych. Ich działanie jest zupełnie niezauważalne w hormonalnym przebiegu sterowania organizmem – te komórki są tak przeprogramowane, aby zachowywały się w naczyniach krwionośnych tak samo jak komórki kości i tworzyły tam złogi wapniowe.

To tylko wierzchołek góry lodowej, gdyż fosforany dodawane do żywności są podejrzane o przyspieszenie procesów starzenia. Oznacza to, że wskutek ich działania skóra staje się bardzo cienka, mięśnie – słabe, nerki odmawiają współpracy, a serce staje się zwapnione. Fosforany mogą nawet pobudzać komórki mięśnia sercowego do chorobliwego wzrostu. Powstaje tak zwany przerost lewej komory serca, gdyż to właśnie lewa komora staje się częściowo upośledzona. Skutkami tego są: zwapnienie naczyń, osteoporoza i atrofia skórka, rozedma płuc z przewlekłymi trudnościami w oddychaniu, niepłodność oraz przedwczesny zgon.

CZY DOPUSZCZONE DO UŻYTKU ZNACZY BEZPIECZNE?

Chemia w żywności jest stosowana zgodnie z prawem, czy to znaczy, że nie może być szkodliwa? Nic bardziej mylnego! Warto zaznaczyć, że substancje dodatkowe stosowane w żywności nie są objęte jednolitym prawem. Niektóre, dopuszczone do użycia w Polsce, są zabronione w krajach Unii, inne odwrotnie. Wynika to m.in z tego, że substancje te podlegają ciągłym badaniom mającym stwierdzić ich właściwości i konsekwencje stosowania.

Większość z nich nie została zbadana pod kątem długoterminowego oddziaływania na nasze zdrowie. Nie możemy także stwierdzić, jakie mają właściwości w połączeniu z innymi związkami – nie każda substancja jest szkodliwa od samego początku, ale może się nią stać w reakcji z inną, tworząc zagrożenie dla zdrowia. Możemy podejrzewać tylko, że wzrastająca liczba tzw. chorób cywilizacyjnych jest wynikiem spożywania produktów wysoko przetworzonych, zawierających substancje chemiczne.

Bibliografia:

„Chemia w pożywieniu. Jak działają dodatki do żywności i dlaczego nam szkodzą” dr Hans-Ulrich Grimm

Zamień chemię na jedzenie” Julita Bator

„Czy wiesz co jesz” Przewodnik po dodatkach do żywności. Zbigniew Paweł Zagórski

Autor: Barbara Diduszko

Barbara Diduszko
Zdrowie jest moją pasją i sposobem na życie. Jestem psychodietetykiem (Wyższa Szkoła Nauk Społecznych w Lublinie), pedagogiem (studia magisterskie Uniwersytet Śląski w Katowicach), a także instruktorką fitness (AWF Katowice). Na co dzień pracuję z dziećmi w przedszkolach (zajęcia ze zdrowego odżywiania), prowadzę turnusy odchudzające dla dzieci i młodzieży, a także jestem wykładowcą i szkoleniowcem dietetyki i fitnessu. Współpracuję z Uniwersytetem III Wieku jestem wykładowcom a także prowadzę warsztaty kulinarne. Mam swoją stronę www.trenerzdrowia.pl

Nie przegap

Pytania

Kiedy wprowadzać dziecku nowe pokarmy?

Mam problem z dietą mojego malucha. Ma teraz 4 miesiące i jest karmiony piersią. lekarz …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *