Strona główna » Blog » Palenie w ciąży – rzucić, ograniczyć czy… zamieść pod dywan?

Palenie w ciąży – rzucić, ograniczyć czy… zamieść pod dywan?

Palenie w ciąży – rzucić czy nie? A może zamieść problem pod dywan i ukrywać swoją słabość przed otoczeniem? Skąd opinia, że rzucenie palenia w ciąży to za duży szok dla organizmu? Jak to się dzieje, ze nałóg jest silniejszy niż miłość matki do własnego dziecka? Dlaczego matka poświeca zdrowie i życie swojego dziecka dla papierosa? Wreszcie jak reagują matki, gdy zwraca się im uwagę oraz czy w ogóle mamy prawo „się wtrącać”?

PALENIE W CIĄŻY JEST NIESTETY ZGODNE Z PRAWEM

Jakiś czas temu wstrząsnął mną taki obrazek: kobieta w widocznej ciąży z niemowlęciem w wózku, drugim około 3-4 letnim dzieckiem trzymającym się boku wózka. W ręce, opartej o poręcz wózka trzymała palącego się papierosa, a dym leciał wprost na dziecko siedzące w środku jak i to stojące obok, a w najgorszej sytuacji był płód w „komorze gazowej’, z której nie ma ucieczki. Dziecko w wózku spało, stojący obok chłopczyk spokojnie wdychał dym z papierosa. Nie tylko ta kobieta była nałogową palaczką. Biernymi palaczami były jeszcze trzy osoby – dwójka malutkich dzieci i trzecie, rozwijające się w jej łonie.

Jakie szanse na prawidłowy rozwój i osiągnięcie maksimum swoich możliwości ma rozwijający się płód? Żadnych. Z całą pewnością rozwój ten zostanie w jakimś stopniu zaburzony, ponieważ dziecko jest regularnie podtruwane przez własną matkę. Nie oznacza to, że musi urodzić się z widocznymi gołym okiem wadami. O olbrzymich szkodach, jakie wyrządza palenie w ciąży pisałam już tutaj (klik).

Mimo wszystko palenie w ciąży jest zgodne z prawem, matka ma przecież prawo do wolności, a palenie papierosów nie jest zabronione. To legalne uszkadzanie, a nawet zabijanie drugiego człowieka – zupełnie bezbronnego, w dodatku człowieka najbliższego – własnego dziecka. Jak to się dzieje, że nałóg jest silniejszy niż miłość matki do własnego dziecka? Wiele matek próbuje udowadniać, że palenie w ciąży wcale nie jest szkodliwe albo przekonywać, że lekarz zabronił im rzucać palenie w ciąży, bo to za duży szok dla organizmu! Większość z nich reaguje agresywnie na próby zwrócenia uwagi lub ukrywa swój nałóg przed otoczeniem i zwyczajnie się do niego nie przyznaje. Jednak nie paląc papierosów bez problemu można rozpoznać palacza chociażby po zapachu, jaki wokół siebie roztacza. Dlatego też wiem, że palenie w ciąży dotyczy znacznie większej ilości kobiet niż mogłoby się wydawać i niż pokazują oficjalne statystyki.

A MOJA ZNAJOMA PALIŁA W CIĄŻY I MA ZDROWE DZIECKO…

Oddział patologii ciąży, toaleta dla pacjentek. W środku często unosi się silny odór dymu papierosowego. Na tym oddziale leżą kobiety z ciążą powikłaną, zagrożoną. Wiele z nich może w każdej chwili stracić swoje dziecko lub urodzić wcześniaka niezdolnego do życia lub narażonego na ciężkie powikłania. Mimo to palą papierosy, które są bardzo prawdopodobną przyczyną, dla której znalazły się na tym oddziale. Kiedy są pytane o palenie w ciąży, zwykle zaprzeczają. Kogo okłamują? Położną, lekarza czy same siebie?

Czy matki palaczki zdają sobie sprawę z konsekwencji swojego zachowania? Jestem przekonana, że w mniejszym lub większym stopniu tak. Jednak prawie nigdy się do tego nie przyznają. Próbują szukać wymówek, znaleźć usprawiedliwienie.

Zobaczyłam kiedyś przez okno swoją pacjentkę, palącą papierosa. Była w 32 tygodniu ciąży, a nałóg był tak silny, że paliła jeszcze bezpośrednio przed wizytą u położnej. Kiedy weszła do środka zapytałam dlaczego pali. Najpierw się speszyła, a potem stwierdziła, że wie, że palenie w ciąży szkodzi ale ona pali tylko czasami. Nie uwierzyłam.

– To po co w ogóle palić? Tym bardziej, jeśli wie pani, że palenie w ciąży szkodzi dziecku – zapytałam.

– No niby tak ale to niewielka ilość.

– Nie ma czegoś takiego jak bezpieczna ilość trucizny. Jednego człowieka duża dawka tylko trochę uszkodzi, innego zabije nawet w minimalnej ilości. Warto podejmować takie ryzyko?

– Ja to mało co palę, moja koleżanka paliła calutką ciążę jak smok, a dziecko jakoś się urodziło zdrowe.

– A skąd pani wie, że zdrowe?

– No przecież dobrze się rozwija.

– A wie pani, że są także matki, które twierdziły, że paliły tylko od czasu do czasu, a mimo to straciły swoje dzieci? Decydując się na palenie w ciąży trzeba także liczyć sie ze śmiercią własnego dziecka.

Tu argumenty przyszłej mamy się skończyły. Dlaczego? Bo pojawiło się słowo „śmierć”. Może to było bezlitosne ale sądzę, że w pewnych kwestiach nie ma kompromisów i miejsca na bycie delikatnym. Tak, palenie w ciąży może powodować poronienie i poród przedwczesny. Tak, możesz w ten sposób zabić swoje dziecko, a na pewno bardzo poważnie działasz na jego szkodę. Nie, palenie w ciąży nigdy nie jest bezpieczne.

PALENIE W CIĄŻY LEPSZE NIŻ SZOK DLA ORGANIZMU?

Palenie w ciąży lepsze niż szok dla organizmu spowodowany nagłym porzuceniem nałogu? Lepiej tylko ograniczyć niż rzucić? I rzekomo takich rad miałby udzielać ginekolog? Wygląda znajomo, prawda?

– Dlaczego palisz w ciąży?

– Paliłam przed ciążą bardzo dużo, a teraz ograniczam. Lekarz zabronił tak nagle rzucać palenie.

– Zabronił rzucać palenie w ciąży?

– Tak, za duży szok dla organizmu, to może zaszkodzić bardziej niż samo palenie w ciąży.

– A który lekarz tak powiedział?

– Yyyy… a taki tam, on jest dobrym specjalistą.

– Ale który konkretnie? Jak sie nazywa, gdzie pracuje? Chętnie z nim porozmawiam.

– No coś ty? Przestań.

– Oczywiście, że tak, koniecznie muszę to zrobić!

Efekt – jeszcze nigdy nie dowiedziałam się, który lekarz twierdzi, że palenie w ciąży jest lepsze niż rzucenie. Wnioski – nie sądzę, aby jakikolwiek lekarz był aż tak nieodpowiedzialny, a już z całą pewnością nie ma takich lekarzy tylu ile jest podobnych historii.

NIE PALĘ ODKĄD ZASZŁAM W CIĄŻĘ

Palenie w ciąży szkodzi, więc wychodzisz z założenia, że rzucisz ten nałóg, gdy zobaczysz dwie kreski na teście ciążowym? Skoro planujesz ciążę, odstaw papierosy natychmiast! Twój organizm i tak jeszcze długo będzie oczyszczał się z toksyn, których mu dostarczyłaś. Wczesna ciąża jest bardzo wrażliwa na działanie czynników szkodliwych.  Oczywiście lepiej rzucić palenie później niż wcale. Jednak planując ciążę zdecydowanie bardziej odpowiedzialnie jest zrezygnować ze szkodliwego nałogu zanim podejmiemy starania o dziecko.

Rezygnacja z nałogu nie jest łatwa, więc część kobiet traktuje ciążę jak argument czy powód, aby rozstać się ze szkodliwym nawykiem. Sądzę, że wystarczającym powodem powinno być już samo planowanie ciąży.

Autor: Maria Lepucka

Maria Lepucka
Położna, certyfikowany doradca laktacyjny, doktorantka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zajmuje się pracą naukową i dydaktyczną z zakresu położnictwa i ginekologii, a także prowadzeniem edukacji przedporodowej dla przyszłych rodziców i opieką nad pacjentkami w każdym wieku. Prowadzi prywatną praktykę położniczą z poradnią laktacyjną we Wrocławiu: http://poloznawroclaw.pl. Założycielka i główna autorka wpisów i artykułów w portalu FeminaSum.pl. Więcej »

Nie przegap

Zabiegi kosmetyczne w ciażi w czasie laktacji

Zabiegi kosmetyczne w ciąży i w czasie laktacji

Zabiegi kosmetyczne nie zawsze są wskazane w czasie ciąży i karmienia piersią. Przyszłe mamy często …

4 komentarze

  1. Dla mnie to oczywiste, ze rzucić!

  2. Bynajmniej. To w ogóle nie powinno być dozwolone.

  3. w życiu nie zapaliłabym wiedząc, że mam coś malutkiego pod sercem…

  4. Ja na szczęście nie palę ale jak widzę kobiety w ciąży z papierosem to serce mi pęka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *