Strona główna » Artykuły » Zdrowie dziecka » Bankowanie krwi pępowinowej – co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji?

Bankowanie krwi pępowinowej – co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji?

Bankowanie krwi pępowinowej - co warto wiedzieć przed podjęciem decyzji?Komórki macierzyste – czym są i jaka jest ich rola? Jakie leczenie komórkami macierzystymi jest obecnie prowadzone, a jakie terapie są w fazie badań? Czy komórki macierzyste pomogą dzieciom z autyzmem? Warto poznać odpowiedź na te pytania przed podjęciem decyzji o pobraniu krwi pępowinowej swojego dziecka i bankowaniu komórek macierzystych. Warto też wiedzieć jakie są plusy i minusy bankowania krwi pępowinowej, a także alternatywnych metod leczenia oraz gdzie szukać więcej informacji na ten temat.

BANKOWANIE KRWI PĘPOWINOWEJ

Kiedy pierwszy raz usłyszałam o możliwości bankowania krwi pępowinowej, byłam studentką położnictwa i nawet nie przypuszczałam, że za kilkanaście lat ten temat będzie budził wiele kontrowersji. Dziś postanowiłam ponownie przejrzeć doniesienia naukowe i dane na ten temat i  oparciu o nie napisać w miarę możliwości obiektywny wpis. Przejrzałam strony internetowe banków komórek macierzystych, organizacji wspierających bankowanie krwi pępowinowej, a także wpisy i komentarze przeciwników takiej metody leczenia. Przede wszystkim skupiłam się jednak na obiektywnej wiedzy i wynikach badań naukowych nad zastosowaniem komórek macierzystych w terapii różnych schorzeń.

KOMÓRKI MACIERZYSTE – CZYM SĄ I JAK JE POZYSKAĆ?

Komórki macierzyste są niedojrzałe i niewyspecjalizowane, dlatego mogą dać początek każdej komórce naszego organizmu. Komórką macierzystą z ogromnym potencjałem jest zapłodniona komórka jajowa, która daje początek wszystkim komórkom ciała człowieka (a także łożyska). Ze względu na tak duży potencjał komórek macierzystych, współczesna medycyna wciąż próbuje znaleźć dla nich nowe zastosowania.

Komórki macierzyste można pozyskać z trzech źródeł: metodą inwazyjną ze szpiku lub krwi dawcy oraz metodą nieinwazyjną z krwi pępowinowej. Czym różnią się te metody? Każda z nich ma swoje plusy i minusy.

Pobranie komórek macierzystych ze szpiku kostnego wymaga wielokrotnego nakłucia talerzy kości biodrowych, zabieg wykonuje się w kilkugodzinnym znieczuleniu ogólnym, które jest dodatkowym obciążeniem dla dawcy. Pobranie komórek macierzystych z krwi obwodowej dawcy wydaje się być mniej inwazyjne. Jednak ze względu na małą ilość komórek macierzystych we krwi, pobranie musi być poprzedzone podawaniem leków zwiększających wzrost pożądanych linii komórkowych. Pobieranie komórek z krwi żylnej trwa zwykle kilka godzin. W obu przypadkach konieczne jest znalezienie odpowiedniego dawcy, co znacząco wydłuża czas oczekiwania na leczenie.

Do komórek macierzystych z krwi pępowinowej mamy dostęp natychmiast, kiedy zaistnieje potrzeba ich zastosowania w leczeniu, nie tracimy więc czasu na poszukiwanie dawcy. Istotny jest także fakt, że nie istnieje ryzyko odrzucenia przeszczepu z własnych komórek. Dodatkowo komórki macierzyste często mogą być wykorzystane w terapii członków rodziny – rodzeństwa lub rodziców, a szanse na zgodność antygenową w tym przypadku są znacznie większe niż w przypadku komórek szpikowych czy z krwi obwodowej. Minusem tego rozwiązania jest fakt, że komórki macierzyste z krwi pępowinowej można pobrać tylko raz w życiu – po porodzie. Rodzice muszą podjąć tę ważną decyzję jeszcze przed narodzinami dziecka, a przecież w tym okresie ewentualna choroba jest jedną z ostatnich rzeczy, o których myślimy. Pobranie i przebadanie komórek macierzystych to koszt ok 2 tysięcy złotych. Następnie raz w roku naliczana jest opłata za ich przechowywanie – w zależności od wybranej opcji, jest to koszt ok 500-800zł za każdy rok przechowywania.

W JAKICH CHOROBACH WYKORZYSTUJE SIĘ KOMÓRKI MACIERZYSTE?

Komórki macierzyste wykorzystywane są w leczeniu ok. 80 różnych chorób. Najczęściej są to choroby o podłoży immunologicznym, nowotworowe oraz hematologiczne. Opis ponad tysiąca przypadków wykorzystania komórek macierzystych można znaleźć na stronie Polskiego Banku Komórek Macierzystych wraz z jednostką chorobową, wiekiem pacjenta i źródłem komórek macierzystych, które wykorzystano.

Komórki macierzyste wykorzystuje się zarówno w terapii standardowej, jak i eksperymentalnej, ponieważ wciąż trwają badania nad ich nowymi właściwościami i możliwościami terapeutycznymi. Ostatnio w Stem Cells Translational Medicine ukazał się artykuł Geraldine Dawson i wsp. na temat wykorzystania komórek macierzystych u dzieci z autyzmem, których rodzice postanowili pobrać krew pępowinową po porodzie. Badania pierwszej fazy wykazały, że dożylna podaż autologicznych (czyli własnych) komórek macierzystych jest bezpieczna u małych pacjentów z autyzmem oraz przynosi znaczącą poprawę w zachowaniu pacjentów, zwłaszcza w pierwszych 6 miesiącach po infuzji zarówno w ocenie rodziców jak i ocenie objawów klinicznych. Wyniki badań są bardzo obiecujące, zwłaszcza, że liczba dzieci ze zdiagnozowanym autyzmem z roku na rok rośnie.

Wielkie nadzieje wiąże się także z wykorzystaniem tzw. mezenchymalnych komórek macierzystych pochodzących ze sznura pępowinowego, które mają zdolność przekształcania się w komórki kostne, chrzęstne, a nawet nerwowe. Wyróżnia je także to, że mogą być zawsze zastosowane w terapii całej rodziny. Mogą także zwiększać możliwości terapii komórkami macierzystymi z krwi pępowinowej (mogą być łączone).

CZY WARTO POBRAĆ KREW PĘPOWINOWĄ?

Na to pytanie każdy rodzic musi sobie odpowiedzieć sam. Moją rolą, jako położnej jest edukowanie, a nie sugerowanie decyzji. Przechowywanie krwi pępowinowej w rodzinnym banku jest sporym wydatkiem, na który z całą pewnością nie każdy może sobie pozwolić, to chyba jedyny minus tej metody. Jednak wciąż częstą przyczyną, dla której rodzice nie zdecydowali się na zdeponowanie krwi pępowinowej swoich dzieci jest brak wiedzy o takiej możliwości.

Z całą pewnością warto szczególnie rozważyć taką możliwość wtedy, gdy starsze dziecko jest chore na choroby, które mogą być leczone komórkami macierzystymi  lub w rodzinie występują choroby nowotworowe.

Ogólnopolska Kampania Prawo do Pępowiny na swojej stronie internetowej zamieszcza dane i informacje o bankowaniu komórek macierzystych, jej rolą jest wsparcie merytoryczne rodziców przed podjęciem tej ważnej decyzji. Warto odwiedzić stronę kampanii przed podjęciem decyzji, jak i przed ewentualnym podpisaniem umowy z bankiem, aby dowiedzieć się na co zwrócić szczególną uwagę.

Bankowanie komórek macierzystych i stosowanie terapii i z ich użyciem uzyskało pozytywna opinię Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego (PTG), Polskiego Towarzystwa Położnych. Parlament Europejski wzywa państwa unijne do wspierania rodziców w podejmowaniu świadomej decyzji o bankowaniu krwi pępowinowej.

Na koniec dodam, że krew pępowinowa nie jest zabezpieczeniem na wszelką ewentualność i lekiem na każdą chorobę. Ryzyko, że będzie potrzebne tak zaawansowane leczenie też jest na szczęście niewielkie. Jednak w skali społeczeństwa jest to duża ilość przypadków. Warto więc zapoznać się z tematem, zanim podejmiemy ostateczną decyzję.

Autor: Maria Lepucka

Maria Lepucka
Położna, certyfikowany doradca laktacyjny, doktorantka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zajmuje się pracą naukową i dydaktyczną z zakresu położnictwa i ginekologii, a także prowadzeniem edukacji przedporodowej dla przyszłych rodziców i opieką nad pacjentkami w każdym wieku. Prowadzi prywatną praktykę położniczą z poradnią laktacyjną we Wrocławiu: https://poloznawroclaw.pl. Założycielka i główna autorka wpisów i artykułów w portalu FeminaSum.pl. Więcej »

22 komentarze

  1. Moim zdaniem jeśli kogoś stać to warto się na to zdecydować. To taki bardziej luksus niż konieczność.

  2. O, w ciąży się nad tym zastanawiałam, ale ostatecznie zrezygnowałam, bo z tego co słyszałam, w razie choroby lekarze nie chcą korzystać z krwi pępowinowej, więc w zasadzie to na nic, ale jeśli będę mieć drugie dziecko to może się zdecyduję. U mnie w rodzinie występowały chłoniaki, a u męża białaczka x 2.

  3. Ja nie bankowałam krwi pępowinowej ani przy pierwszym, ani przy drugim synku. Ale też może dlatego, że ani lekarz ani nikt o tym nie mówił i nie pytał

  4. Myślę, że właśnie edukacja w tym temacie jest bardzo ważna,
    niestety często te koszty są zaporowe

  5. Na szkole rodzenia położna mówiła nam że jest taka możliwość ale nie zdecydowaliśmy się, m.in.ze względu na koszty ale i dlatego, że niw odczuwaliśmy takiej potrzeby.

  6. Uważam, że to bardzo dobre rozwiązanie, które może pomóc w leczeniu wielu chorób. Szkoda tylko, że najczęściej rodzice po prostu o tym nie wiedzą, lekarze nie informują – a koszty faktycznie nie należą do niskich.

  7. Gdybym miała na to pieniądze na pewno bym się zdecydowała. Medycyna ciągle się rozwija kto wie co wymyślą za kilka lat. Jednak koszta kosmos.

  8. Rozważałam, ale jednak się nie zdecydowaliśmy z mężem. Nie pamiętam nawet specjalnie powodów, ale kilkanaście lat temu mieliśmy jakieś wątpliwości.

  9. Bylam w ciazy na warsztatach gdzie mowili nam duzo o tej opcji i nawet mialam jakas mala znizke, ale ostatecznie nie skorzystalam.

  10. Nie zdecydowałam się na pobranie krwi pępowinowej moich dzieci. Natomiast mam nadzieję, że w przyszłości przechowywanie tej krwi da jeszcze więcej możliwości leczniczych i będzie bardziej dostępna finansowo.

  11. Mam dwójkę dzieci i oboje mają zbankowaną krew pępowinową. Wszystkim wydaje się, że jest to straszny koszt ale w rzeczywistości tak nie jest. Gdy rodziły się dzieci, dziadkowie stwierdzili, że nie będą dawać prezentów tylko dorzucą się do pierwszego pobrania. A opłata roczna około 600 zł to też nie majątek bo wychodzi ok. 50 zł miesięcznie. Osobiście mam nadzieję, że ta krew nie będzie nigdy użyta i nie będę żałowała zostawionych w banku pieniędzy. Mam wrażenie, że ludzie więcej pieniędzy wydają czasem na ubezpieczenie samochodu niż na zabezpieczenie dziecka.

  12. Jest to ciagle niedoceniana możliwość, bo korzyści z tego płynących nie da się wycenić. To co moze powstrzymywać rodziców to koszta. Moze jednak z czasem to się zmieni.

  13. Jak byłam w ciąży z Hanią (6 lat temu), to mieliśmy nawet w szkole rodzenia krótką prelekcję na ten temat. Rozważaliśmy z mężem taką opcję, ostatecznie nie zdecydowaliśmy się ze względu na koszty. Z jednej strony żałuję, bo to zawsze jakieś zabezpieczenie.

  14. To ja proszę o wyniki badań, statystyki z rzeczywistego wykorzystywania komórek. Nie badań, rzeczywiste zasrosowanie.

    • Maria Lepucka

      Przecież ta informacja jest zawarta w artykule wraz ze źródłem, gdzie można znaleźć przypadki przeszczepienia komórek macierzystych wraz z opisem na temat dawcy, źródła i wieku pacjenta.

  15. Jeśli byłoby mnie na to stać,zdecydowałabym się.Bardzo przydatny artykuł

  16. No cóż nie ukrywam że przy pierwszym dziecku nawet o tym nie słyszałam a przy drugim choć coś tam już wiedziałam to tematu nie zgłębiłam. Teraz jestem bardziej świadoma.

  17. Kiedy zarabia tylko jeden rodzic, każda złotówka się liczy. Choć jest to super sprawa i chętnie bym z niej skorzystała, to niestety … po pierwsze teraz trochę za późno, a po drugie na dzień dzisiejszy mnie na to po prostu nie stać.

  18. O takiej możliwości słyszeliśmy w szkole rodzenie. Oprocz.ogolnej wiedzy Pani zaprosiła przedstawiciela banku,.ktory szczegolowo opisak caly proces. Nie zdecydowalismy się, ale bardzo sie nad tym zastanawialiśmy.

  19. Nie zdecydowałam sie na to i obym nigdy nie żałowała.

  20. Ja w ciąży niewiele wiedziałam na ten temat, ale myślę, że to głównie koszty przechowywania wpływają na to, że ciągle nie jest to popularne.

  21. Dla mnie to też taki bardziej luksus, ale jesli faktycznie kogoś stać to nie widzę przeszkód, aby zainteresować się tym zagadnieniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *