Strona główna » Artykuły » Zdrowie dziecka » Pielęgnacja noworodka i niemowlaka – jakich kosmetyków (nie)używać?

Pielęgnacja noworodka i niemowlaka – jakich kosmetyków (nie)używać?

Pielęgnacja noworodka i niemowlaka jakich kosmetyków (nie)używać?Pielęgnacja noworodka wymaga chwili zastanowienia i dokonania kilku istotnych wyborów. Półki sklepowe przedstawiają imponujący asortyment kremów, płynów, oliwek, zasypek, emulsji , a to wcale nie ułatwia wyboru! Pomocą bywa strona internetowa, forum dla mam czy porady koleżanek, które mają już dzieci. Tylko… czy białe jest zawsze białe a czarne jest zawsze czarne? Nie zawsze. Wiele mam dokonuje wyboru preparatów pielęgnacyjnych z tzw. „polecenia” jednakże czy zawsze taka porada jest dobra? Czy zawsze będzie to korzystne dla naszego dziecka? Czy ten cudowny płyn do kąpieli o takim ślicznym zapachu i takiej fajnej pianie jest tym, co będzie dobre dla delikatnej skórki ? Jak wybrać dobre kosmetyki dla noworodka i niemowlaka?

SKÓRA DZIECKA

Dla każdej mamy skompletowanie wyprawki pielęgnacyjnej jest trudnym tematem ponieważ półki w drogeriach i aptekach uginają się pod ciężarem dostępnych produktów. Każdy zachęca do zakupu ładnym opakowaniem, zapachem, kolorem. A dokładając do tego reklamy z roześmianymi dziećmi mamy mętlik w głowie i zadajemy sobie pytanie „CO WYBRAĆ?”.

Wszystko należy rozpocząć od zrozumienia tego, jaka jest skóra dziecka, jaka jest jej fizjologia, jak może reagować. Aby wybrać coś dla skóry dziecka należy ją najpierw zrozumieć. Najistotniejsze jest w tym to, że bariera skórna dziecka jest nierozwinięta tak, jak u dorosłego człowieka, a sama proporcja powierzchni skóry względem całego ciałka dziecka jest tak niekorzystna, że wszystkie niewłaściwe, a więc drażniące, alergizujące, kancerogenne, mutagenne składniki kosmetyków przenikają przez skórę w większej ilości niż u dorosłego człowieka. Dlatego tak istotne jest aby skład kosmetyków, które wybierzemy dla naszego dziecka był jak najkrótszy, jak najbardziej naturalny, bez składników drażniących, barwników i kompozycji zapachowych. Jako rodzice musimy pamiętać o bardzo istotnej kwestii- preparat pielęgnacyjny ma działać właściwie a nie pachnieć niczym flakon perfum i mienić się do tego pięknie na różowo.

PODSTAWOWA PIELĘGNACJA NOWORODKA

Czego nasza mała pociecha potrzebuje do pielęgnacji? Wybór preparatów i ich uzupełnianie osobiście dzielę na poszczególne okresy życia dziecka. Dla noworodka nie będą konieczne w pielęgnacji wszystkie preparaty, które możemy mieć przy niemowlaku.

Pielęgnacja noworodka tak naprawdę wymaga następujących rzeczy:

  1. Krem do pielęgnacji pupy. Najlepiej bez cynku w składzie, ponieważ działa on wysuszająco przez co może wpływać na częste pojawianie się odparzeń i podrażnień okołopieluszkowych. Preparaty zawierające cynk polecam w momencie, kiedy pojawi się niepokojące zaczerwienienie bądź podrażnienie, co ma na celu zasuszenie go. Tym samym, najbardziej popularny i najczęściej wymieniany w okołopieluszkowej pielęgnacji krem (nazwy nie wymienię, jednak sądzę, że każda mama sama domyśli się o jakim kremie mowa) nie jest do regularnego stosowania. Jest to plaster S.O.S. gdy pojawi się podrażnienie. Stąd też, co jest moją sugestią, lepsze są te preparaty, które łatwo rozprowadzają się na skórze i mają tłustą, gęstą konsystencję, nie ściągają skóry pupy i nie powodują „tępego” uczucia podczas pogłaskania pupy dziecka.
    Spotkałam się też z licznymi poradami odnośnie stosowania tormeniolu w przypadku odparzeń. Być może mamy nie zdają sobie sprawy, że jest to preparat, który w swoim składzie zawiera czteroboran sodu, a jest to pochodna kwasu borowego. Takich składników nie należy stosować u małych dzieci. W Unii Europejskiej wprowadzony jest właściwymi dyrektywami zakaz stosowania u dzieci poniżej 3 r.ż. Zakaz ten wynika z faktu, że czteroboran sodu bardzo łatwo i bardzo dobrze wchłania się do organizmu przez błonę śluzową, uszkodzoną i podrażnioną skórę (tormentiol na pieluszkowe zapalenie skóry!)). Poza tym, sam kwas borowy, jak i jego pochodne to substancje toksyczne. Przy regularnym stosowaniu kumulują się w organizmie, a w badaniach naukowych można odszukać przypadki zgonów noworodków oraz niemowląt, które były związane ze stosowaniem zasypek z kwasu borowego.
    Fakt, wszystkie badania o działaniu czteroboranu sodu przeprowadzono dawno, a same przypadki zgonów miały miejsce w latach 50. i 60. jednak właśnie w latach 60. zabroniono stosowania tej substancji i nikt jeszcze nie był odważny by dementować to badaniami i przeprowadzić jakiekolwiek na ustalenie bezpiecznej dawki dla dzieci. Nikt. Więc wciąż jest to substancja zakazana w stosowaniu u dzieci.
  1. Pielęgnacja noworodka to także ochrona przed niekorzystnymi dla skóry warunkami pogodowymi. Krem na niepogodę z filtrem jest więc bardzo przydatny. Jednak tutaj bacznie należy zwracać uwagę na to, jaki SPF jest w preparacie. Kremy z SPF powyżej 15 mają poza filtrami fizycznymi również chemiczne, które nie powinny być z zasady stosowane u dzieci poniżej 1. roku życia, jeśli nie ma wyraźnych wskazań do tego. Jeśli wskazania są to powinny być stosowane najwcześniej od 6. miesiąca życia. Warto tego pilnować, ponieważ dziecko ma słabą barierę skórną i tylko narażamy maleństwo na większe przenikanie zbędnych, czasem szkodliwych składników kosmetyków.

Sądzę, że tu powinna zakończyć się pielęgnacja noworodka różnymi preparatami. Jeśli jednak mamie bardzo zależy na tym, aby wyprawka pielęgnacyjna była „bogatsza” to powyższe sugestie można uzupełnić o delikatne mydło/płyn do kąpieli z łagodnymi detergentami i mleczko do ciała, co wielokrotnie będę uznawać za zbędne w początkowym etapie życia dziecka. Przecież dziecko nie bawi się węglem stąd też moje przekonanie jest takie, że w początkowym okresie życia wystarczająca jest kąpiel w samej wodzie, bez żadnych dodatków. Jednak, tak jak wspomniałam, jeśli uważamy, że kąpiel w samej wodzie to niewystarczająca pielęgnacja noworodka, warto zdecydować się na mydła przetłuszczone lub syndety.

Decydując się jednak na płyn do kąpieli i dodatkowo mleczko do ciała należy pamiętać o tym aby:

  1. Płyn do kąpieli nie zawierał mocnych kationowych lub niejonowych środków powierzchniowo czynnych, ponieważ mogą one działać drażniąco na delikatną skórę dziecka. Dlatego powinnyśmy decydować się na takie płyny, które zawierają anionowe środki powierzchniowo czynne. Ważna zasada, o której rzadko niestety mówi się młodym mamom – płyn do kąpieli oraz później wybierany szampon do włosów powinien mieć pH zgodne z pH łez dzięki czemu unikniemy podrażnień spojówek u dziecka. I ważna zasada odnośnie kąpieli- nie namydlamy dziecka kosmetykiem. Wodę zmydlamy/dodajemy płyn i tak kąpiemy dziecko.
    W tym miejscu chciałabym również poruszyć kwestię emolientów. Jeżeli dziecko nie ma stwierdzonych problemów dermatologicznych, nie ma stwierdzonego AZS to nie stosujmy takich preparatów. Nie są to bowiem kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji zdrowej skóry.
  1. Do pielęgnacji skóry w celu jej nawilżenia i natłuszczenia oraz osłabienia tarcia stosuje się mleczka, jeśli mama uznaje, że taka pielęgnacja noworodka jest konieczna. Po pierwszym miesiącu życia dziecka można zastąpić mleczko kremem, co szczególnie poleca się w przypadku dzieci z atopią. Jeśli jednak dziecko nie ma problemów z suchą skórą, łuszczeniem się po narodzinach, to możemy zrezygnować ze stosowania takiego kosmetyku na samym początku. Skóra malucha musi oddychać swobodnie. Stąd też uważam, że z takim preparatem pielęgnacyjnym warto poczekać. W tym miejscu zaakcentuję to, co powyżej – jeśli dziecko nie ma potwierdzonego przez dermatologa AZS to nie stosujemy emolientów.

NIEPOLECANA PIELĘGNACJA NOWORODKA

Większość mam zapewne zastanowi się: a gdzie pudry, zasypki, chusteczki nawilżane do pupy, oliwki. Cóż, pudrów i zasypek nigdy nie polecałam, nie będę polecać i nie stosowałam u swojego dziecka z tego względu, że praktycznie wszystkie są mocno perfumowane, a jestem przeciwniczką kompozycji zapachowych w kosmetykach dla małych dzieci. Tu jednak chciałabym zaznaczyć jedną kwestię, a mianowicie, jeśli w składzie preparatu „parfum” będzie na ostatniej pozycji to taki preparat jest do zaakceptowania. Należy też pamiętać, że forma tych kosmetyków może niestety sprzyjać pojawianiu się odparzeń, szczególnie w zagięciach (łokciowych i kolanowych), jak również w uroczych fałdkach naszych dzieci. Zarówno latem, jak i zimą takie podrażnienia mogą się pojawiać, więc te preparaty uznaję za zbędne kosmetyki dla noworodka. Jeśli jednak decydujemy się na zasypki/pudry do stosowania w okolicach zgięć i fałdów aby zapobiec otarciom i odparzeniom to nie stosujemy tych preparatów łączenie z mleczkiem lub oliwką (której ponownie nie polecam), ponieważ możemy doprowadzić do podrażnienia skóry, szczególnie u dzieci z atopią.

Dlaczego pielęgnacja noworodka i niemowlęcia oliwką nie jest zalecana? Otóż, oliwka jest kosmetykiem o bardzo niekorzystnym składzie. Nie zawiera najczęściej niczego pielęgnacyjnego, odżywczego dla skóry dziecka. Trudno niestety o taką oliwkę, która miałaby skład przyjazny skórze dziecka, ponieważ substancji ropopochodnych nie uznam za takowe, a wręcz odwrotnie. Są to substancje, które kumulują się w organizmie, a których nie potrafi on wydalić. Substancje ropopochodne są niepotrzebnym obciążeniem dla tak małego organizmu. Obecnie na rynku 2-3 oliwki są przyjazne swoim składem.

A chusteczki nawilżane? Zdecydowanie korzystniejsze jest stosowanie przegotowanej wody bądź też wody termalnej jeśli nie chcemy korzystać ze zwykłej wody. Dlaczego w wyprawce nie wskazane zostały chusteczki nawilżane a zaproponowana została przegotowana woda lub woda termalna? Otóż, chusteczki nawilżane w zdecydowanej większości zawierają składniki, które mogą odpowiadać za podrażnienia, odparzenia, reakcje alergiczne, jak również poważniejsze problemy. Mamy często nie zwracają uwagi na skład takich chusteczek a odnaleźć w nich można bardzo dużo negatywnych składników, które, w oparciu o dostępne na rynku chusteczki można uporządkować:

  1. BIS-PEG/PPG-16/16 PEG/PPG-16/16 Dimethicone czyli mieszanina PEGów i silikonu
    2. Butylene Glycol to substancja wykazująca działanie drażniące
    3. Imidazolidynyl Urea, czyli pochodna formaldehydu
    4. Methylchloroisothiazolinone, Methyllisothiazolinone a więc mieszaniny konserwantów
    5. Paraffinum Liquidum czyli konserwant, olej mineralny, substancja ropopochodna, tworzy niestety podłoże do rozwoju bakterii beztlenowych a przy pupie cóż, nie jest to wskazane
    6. PEG-7 Glyceryl Cocoate, a więc SPC, emolient sztuczny, a jako, że to PEG- nie powinno go być w preparatach dla dzieci
    7. PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, a więc SPC, PEG w składzie preparatów dla dzieci raczej nie powinno być
    8. Phenoxyethanol na wysokim miejscu w składzie w połączeniu z innymi parabenami a więc Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Isobutylparaben
    9. Propylene Glycol a więc substancja o działaniu drażniącym, która nie powinna w ogóle być w czołówce składu preparatu dla dzieci
    10. 2-Bromo-2Nitropropane-1,3-Diol pochodna formaldehydu co jest dla mnie niedopuszczalne w kosmetyku dla dzieci

KOSMETYKI DLA NIEMOWLAKA

Pielęgnacja noworodka opiera się o zasadę „im mniej tym lepiej”. Dla niemowlaka wspomniane wcześniej preparaty pielęgnacyjne uzupełnia ją się o:

  1. Płyn do kąpieli, którego sposób wyboru opisany został powyżej.
  2. Szampon, który należy wybierać podobnie jak płyn do kąpieli.
  3. Krem nawilżający, którym można zastąpić wcześniejsze mleczko do ciała, jeśli zdecydowała się na nie mama- istotne kwestie dotyczące wyboru podane są powyżej.
  4. Chusteczki pielęgnacyjne, które wcześniej, w domowej pielęgnacji w mojej opinii były zbędne.

Dopiero dla co najmniej 2-latka poprzednie preparaty uzupełnia się o:

  1. Pastę do zębów bez fluoru. Obecnie uznaje się, że pasta z fluorem powinna być stosowane przez dziecko dopiero od 9 r.ż.
  2. Sztyft ochronny do ust.

Z dermatologicznego i kosmetycznego punktu widzenia maluszek nie potrzebuje pełnej kosmetyczki ponieważ zamiast pomóc, może to zaszkodzić. Przy kompletowaniu wyprawki pielęgnacyjnej każda mama musi zachować zdrowy rozsądek i wykazać się dużą asertywnością na otaczające reklamy i sugestie. Osobiście nie widzę powodu, dla którego dziecko powinno mieć piętnaście różnych kosmetyków pielęgnacyjnych ponieważ najzwyczajniej nie potrzebuje tego. Nadmiar preparatów może jedynie zaszkodzić, ponieważ skóra dziecka, a dokładniej stosunek jej powierzchni do masy ciała maluszka jest zdecydowanie większy niż u dorosłego, więc wraz z jej niedojrzałością, a tym samym zwiększoną przepuszczalnością powodujemy zwiększenie ilości potencjalnie wchłoniętych substancji z kosmetyków. Dlatego kosmetyków powinno być jak najmniej, bez barwników, kompozycji zapachowych i z jak najmniejszą ilością związków konserwujących. I nie powinien być używany argument „bo ładnie pachnie ten szampon a tamten nie”. W ogóle nie powinno się zwracać uwagi na kwestie typu zapach, kolor, pienienie się. Pielęgnacja noworodka i niemowlęcia powinna przecież być przede wszystkim skuteczna i bezpieczna.

Autor: Joanna Rogacka-Nowakowska

Joanna Rogacka-Nowakowska
Magister kosmetologii ze specjalizacją technologii produktu kosmetycznego, prywatnie mama 1,5 rocznej Zuzi. Szczegółowo analizuje skład chemiczny kosmetyków, w szczególności tych, poświęconych dzieciom i kobietom w ciąży i podczas laktacji. Redaktor I Edycji konkursu organizowanego przez portal branżowy oraz prelegent Jubileuszowej Konferencji Naukowej poświęconej Współczesnym zapatrywaniom się na zdrowie, urodę i edukację organizowanej przez WSZUiE w Poznaniu.

Nie przegap

Kosmetyki w ciązy i przy karmieniu piersią - uważaj na witaminę A, kwasy i filtry,

Kosmetyki w ciąży i przy laktacji – uważaj na witaminę A, kwasy i filtry (cz.2)

Kosmetyki w ciąży działają czasem na skórę nieco inaczej niż poza tym okresem. jest to …

34 komentarze

  1. Może Pani napisać jakie oliwki są przyjazne dla dziecka? A jeśli nie oliwka to co ?

    • J.Rogacka-Nowakowska

      Z oliwek dostępnych na rynku warto zwrócić uwagę na:
      1. Oliwka Hipp BabySanft z olejkiem migdałowym, gdzie nie ma ani grama parafiny, innych sztucznych emolientów, PEG, konserwantów, a za to olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów i witamina E.
      2. Oliwka Hipp BabySanft z olejem sezamowym i olejem ze słodkich migdałów.
      3. Oliwka Babydream z Rossmanna- jest olej jojoba, ze słonecznika, migdałowy, witamina E, rumianek, nagietek i ni krzty konserwantów, barwników, kompozycji zapachowych, sztucznych emolientów.
      4. Oliwka z Reala. Bez parafiny i wszystkiego co sztuczne. A za to witamina E, olej z nasion słonecznika, ze słodkich migdałów i do tego rumianek.

      Z naturalnych możliwości polecam olej kokosowy, olej ze słodkich migdałów, słonecznikowy, masło shea.

      • Tak, też słyszałam ze oliwka z Hippa nie ma parafimy przez co jest jedną z najlepszych 🙂 ja używam też niemieckiej Bubchen, nie ma parafiny ale za to ma jakiś składnik zapachowy. Podpbno fajne są też kosmetyki Penaten, ale nie znam składu, choć kiedyś je sprzedawałam ale nie zwróciłam uwagi na skład 🙂

  2. Bardzo ciekawy artykuł ☺Jestem w 34 tyg ciazy ,właśnie mialam zamiar kupić wyprawkę kosmetyczna dla mojego dziecka jednak po tym artykule zmniejszy się do minimum . Chciałam się zapytać odnośnie olejku kokosowego czy poleca Pani używanie go po kąpieli jeżeli wprowadzę jedynie mycia woda tak jak zostało opisane w artykule? Jeżeli nie kokos to czym można dziecko nawilżyc? Pozdrawiam

    • Cieszy mnie fakt, że coraz częściej Mamy zastanawiają się nad kosmetykami, nad tym, co faktycznie jest potrzebne dziecku, coraz częściej interesują się składem. Nie zawsze niestety jest tak, że kosmetyk dla dziecka jest dobrym kosmetykiem dla niego.

      U mnie króluje nierafinowany olej kokosowy, nierafinowane masło shea, mydło marsylskie, olej lniany, siemię lniane, olej ze słodkich migdałów, olej z pestek malin, jojoba, arganowy, witamina E.

      Do kąpieli może być właśnie olej kokosowy (jako oliwka do kąpieli) ale także olej ze słodkich migdałów, lniany, oliwa z oliwek tłoczona na zimno, organiczna.

      I jeszcze kąpiel z dodatkiem kisielu z siemienia lnianego 😉 Idealny na wysypki, podrażnienia, suchość skóry. Z siemienia gotujemy kisiel, który należy przecedzić i wlać do kąpieli. Skóra jest nawilżona).

      Można też dodać trochę oleju ze słodkich migdałów, oliwy z oliwek, witaminy E, oleju z pestek malin, który sprawdza się bardzo dobrze przy problemach skórnych- egzema, AZS, łuszczyca ponieważ jest tłoczony na zimno i dzięki temu nie traci swoich składników aktywnych, w tym zbawiennych NNKT (olej ma ponad 80% NNKT), gdzie dominuje kwas lonolowy a więc Omega-6 i alfa-linolenowy czyli Omega-3 a przecież stanowią one główny składnik płaszcza lipidowego skóry. Naprawdę dobrze pielęgnuje skórę dzieci, uszczalnia właśnie barierę lipidową skóry i bardzo dobrze pielęgnuje skórę.

      Również olej ze słodkich migdałów gdzie skład to czysty olej z migdałów a dobroczynne składniki kwas oleinowy, linolowy, palmitynowy, stearynowy i do tego witamina A, B1, B2, B6, D i E. Witaminę E możesz kupić też osobno i dodawać kilka kropel do kąpieli. Bardzo dobry antyoksydant, chroni skórę, odżywi, nawilży 🙂

      Jeśli kąpiemy samą wodą lub z dodatkiem mydła marsylskiego to po kąpieli do smarowania olej kokosowy, masło shea.
      Nierafinowany olej kokosowy jest naturalnym emolientem, nawilży, zapobiegnie łuszczeniu się skóry lub nierafinowane masło shea, które będzie działało tak samo jak olej kokosowy.
      Masło shea jeszcze zastąpi Nam krem na niepogodę choć trochę trzeba się namęczyć z posmarowaniem buźki ponieważ w temperaturze pokojowej jest dosyć twarde, ale nie ma rzeczy niemożliwych.

      Olej z pestek malin ma również działanie promieniochronne. Ogólnie to olej kokosowy blokuje ok. 20% promieni słonecznych, sezamowy trochę więcej bo 30%. Ot, ciekawostka.

      A dla bardziej zwariowanych to szampon, balsam, proszek do prania i chusteczki do pupy można zrobić samemu 🙂

  3. A czy można użyć rafinowanego oleju kokosowego?

  4. a co sądzi Pani o emulsji do kąpieli emolium i kremie bambino (tym bez cynku) do pupy?

    • Przyznaję się, że nie widziałam kremu do pupy bez cynku od Bambino. Mogłabym poprosić o link do niego?
      Co do emolium- jeśli dziecinka nie ma problemów dermatologicznych związanych z AZS, skórą wrażliwą, skłonna do podrażnień to nie sięgałabym po emolium. Jestem zwolenniczką zasady „nic na zapas” i jeśli nie jest to konieczne to szukam łagodnych środków myjacych. 🙂
      Każdy płyn do kąpieli i tak jest preparatem splukiwanym więc chcąc nawilżyc skórę dziecka lepiej niż myśleć o dobrym kosmetyku po kąpieli 🙂
      Oczywiście, wszystko zależne od skóry dziecka 🙂

  5. Co do oliwek to oprócz wyżej wspomnianych HIPP i Babydream z Rossmanna odkryłam również ostatnio oliwkę firmy Kaufland z ich logo. Może nie zachęca barwną etykietą jak inne, za to ma całkiem przyzwoity skład. Moim ulubionym sposobem nakładania oliwki, jest wsmarowanie jej w mokrą skórę a później osuszenie ręcznikiem. Otrzymujemy optymalne nawilżenie bez pozostawienia tłustego filmu.

    • A muszę zerknąć na tę oliwkę bo nie widziałam składu. A sposób nakładania oliwki jest bardzo prawidłowy- nigdy nie powinno nakładać się jej na suchą skórę ponieważ będzie wysuszać, ot, taki paradoks. Na wilgotną lub mokrą skórę pozwala właśnie na idealne wiązanie wody 🙂

  6. A jaki preparat do pielęgnacji pupy Pani poleca? Zastanawiam się nad maścią Bepanthen (extra baby) a zielonym linomagiem. Mają dobre składy, brak cynku i już sama nie wiem co wybrać.

    • Bepanthen extra ma najlepszy skład z całej gamy kremów bepanthenowskich. Sama go używam 🙂 Dwa lata jest u Nas i nie było żadnych problemów u Nas.

  7. A co sądzi Pani o Sudokremie?

    • Nie jestem zwolenniczką tlenku cynku w kremach do pupy, gdzie akurat Sudokrem składem mnie niestety nie przekonuje. Dla mnie jest jednak zbyt „ciezki” dla delikatnej skóry dziecka.

  8. Proszę o podpowiedź jak pielęgnować skórę dziecka z AZS? Jakich kosmetyków używać do ciała, twarzy?

  9. Poleca Pani kosmetyki z serii SYLVECO?

    • Kosmetyki z Sylveco jak najbardziej polecam 🙂 Polska firma, cena jest przystępna a składy bardzo dobre. Szczególnie jeśli chcemy postawić na naturalną pielęgnację. Przyznaję- oliwkę uwielbiam dla siebie 🙂

  10. Jakie kremy z filtrem dla maluszków Pani poleca? Pozdrawiam 🙂

    • Właśnie mam zaczęte zestawienie kremów z filtrem więc myślę, że na dniach całą treść tutaj umieszczę 🙂

    • Tekst niestety nie przeżył reanimacji laptopa więc na nowo wszystko powstaje, a mi jedynie czasu brakuje na zakończenie tematu.
      Z kremów mogę na pewno polecić MomMe, Biodermę, La Roche Posay z filtrami mineralnymi (tlenek cynku, dwutlenek tytanu). 🙂

  11. Czy poleciłaby Pani mydło alepo, w skład którego z tłuszczów wchodzi tylko oliwa z oliwek (bez dodatku oleju laurowego) do kąpieli noworodków?

    • Mydło Aleppo bez oleju laurowego?
      Oryginalne mydło z Aleppo ma zaledwie 4 składniki:
      1. Oliwę z oliwek, która stanowi główny składnik, a która działa nawilżająco, regenerująco, stanowi też naturalny filtr UV.
      2. Olej laurowy, którego zawartość waha się od kilku 4-5% do 70%, a którego zawartość właśnie decyduje o właściwościach mydła (antyseptyczne, oczyszczające, przeciwzapalne itd.). Im wyższe stężenie tym większe działanie lecznicze a mniejsze działanie nawilżające i odwrotnie.
      3. Wodorotlenek sodu, niezbędny do uzyskania efektu zmydlania.
      4. Woda.
      Dla maluchów na sam początek polecam mydło Aleppo z 5% lub 12% zawartością oleju laurowego, tak aby sprawdzić jak skóra zareaguje i potem można stopniowo zwiększać stężenie oleju.

  12. Dzień dobry,

    czy krem pielęgnacyjny do twarzy i ciała Hipp ( https://image.ceneo.pl/data/products/17644020/i-hipp-baby-sanft-krem-pielegnacyjny-do-twarzy-i-ciala-od-1-dnia-zycia-75ml.jpg )można stosować na pupę niemowlaka po zmianie pieluszki?

    Pozdrawiam serdecznie

    • Dzień dobry,
      Nie rozpatrywałam nigdy takiego zastosowania tego kremu więc trudno mi powiedzieć jak sprawdzi się pod pieluszką. Spróbować można i obserwować jedynie skórę pupy dziecka czy nie ma niewłaściwej reakcji. Jakby nie patrząc, pupa to część ciała. 🙂
      Pozdrawiam serdecznie

  13. Ja osobiście jestem przerażona tym jak ekspedientki w sklepach mówią naturalny produkt o produkcie który obok naturalanego w ogóle nie stał!! Mam synka z azs i niestety w naszym przypadku kosmetyki odgrywają bardzo dużą rolę, i po kilku nieudanych zakupach mojego męża po prostu zaczęliśmy zamawiać kosmetyki dla synka z ekopiramidy. Bardzo fajny sklep z różnymi ekologicznymi artykułami, i duży wybór właśnie w produktach dla dzieci.

  14. Najważniejsze patrzcie na skład to wszystko przenika przez skóry i ma swój wpływ, ja polecam te kosmetyki od Bebble, mam aktualnie mleczko do ciała i krem pod pieluszkę, nigdy zaczerwienień i sa bardzo delikatne

  15. Mój maluszek ma skórę wrażliwa i skłonna do podrażnień od pierwszych kąpieli używamy emulsji Eloderm i bardzo sobie chwalimy dobrze nawilża i regeneruje skórę malucha.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *