Jedzenie łożyska po porodzie – nowa moda

Ostrzegam – jeśli jesteś osobą wyjątkowo wrażliwą i/lub właśnie spożywasz obiad, nie czytaj dalej….

Jedzenie łożyska po porodzie - nowa modaJedzenie łożyska po porodzie, czyli placentofagia, ma zapobiegać depresji poporodowej, wzmacniać organizm, dodawać sił. Łożysko wypełnione jest krwią, hormonami. Przyrządzane jest na wiele sposobów, niektórzy chwalą jego walory smakowe. Skoro jest popyt to i pojawiają się firmy, świadczące usługi przygotowania łożyska do spożycia pod różnymi postaciami, oczywiście za niemałe pieniądze.

SKĄD POMYSŁ NA JEDZENIE ŁOŻYSKA?

Większość Polek rodzi swoje dzieci w szpitalu. Po porodzie łożysko wkłada się do zamrażarki, a następnie jest palone, jak wszystkie szczątki ludzkie w szpitalach. Kobiety, rodzące w domu same decydują co chcą zrobić ze swoim łożyskiem.

Już wcześniej na świecie pojawiały się różne pomysły na to, co zrobić z łożyskiem po porodzie. W niektórych kulturach zakopuje się je w ziemi, a potem sadzi na nim drzewo. Na całym świecie rzadkim, ale wciąż praktykowanym zjawiskiem jest tzw. poród lotosowy. Oznacza to, że po porodzie pępowiny nie przecina się. Dziecko połączone jest pępowiną z łożyskiem do czasu, kiedy pępowina wyschnie i sama odpadnie. Czemu ma to służyć? Matki, które postępują w ten sposób chcą zapewnić swoim dzieciom łagodne przejście z życia pozamacicznego. Czy dla noworodka ma to jakiekolwiek znaczenie? I czy ta sytuacja jest na pewno „naturalna”, skoro znacznie utrudnia opiekę nad dzieckiem? Oprócz tego łożysko jest świetną pożywką dla bakterii, więc istnieje ryzyko zakażenia, jednak i z tym zaradni rodzice już sobie poradzili – łożysko umieszczają w słoiku z solanką lub posypują solą, co ma zapewnić jego konserwację.

Ssaki często zjadają swoje łożyska po porodzie. Ludzie próbują dopatrywać się w tym zachowaniu przyczyn braku depresji poporodowej u tych zwierząt. Ale czy to nie są jednak zbyt daleko idące wnioski?

CZYM JEST ŁOŻYSKO

Łożysko to duży narząd, waży 500-800g i w czasie ciąży zostaje utworzony przez organizm mamy i dziecka. Prawidłowo znajduje się w dnie macicy (górna część), a mniej więcej na środku przyczepiona jest do niego pępowina. Łożysko ma za zadanie wymianę różnych substancji między organizmem matki i płodu, np. dostarczanie dziecku tlenu, przeciwciał i substancji odżywczych. Po urodzeniu dziecka łożysko, zwykle w po kilkunastu minutach oddziela się od ściany macicy i rodzi się w III okresie porodu.

Krwiste łożysko wypełnione hormonami, które zdaniem zwolenników jedzenia łożyska są niezbędne mamie w okresie poporodowym zjadane jest także przez ojców dzieci! Czyżby oni też chcieli uniknąć depresji po urodzeniu się dziecka?

JAK ZJEŚĆ ŁOŻYSKO

Najtańsza opcja to jedzenie łożyska w postaci „naturalnej”. Można je zmiksować, poza tym w Internecie można znaleźć przepis na łożysko, odpowiadający naszym upodobaniom kulinarnym (oczywiście o ile samo łożysko im odpowiada). Z łożyska można przyrządzić zupę, lazanię, spaghetti, steki lub gulasz…

Pojawiają się też oferty firm farmaceutycznych, które przygotowują łożysko do spożycia, przetwarzając je na syropy, tabletki i inne mikstury. W Wielkiej Brytanii czy USA taka usługa kosztuje ok. 200-300 dolarów. Jednak czy tabletki z łożyska zachowują nadal właściwości, przypisywane samemu narządowi?

CZY JEDZENIE ŁOŻYSKA MA SENS?

Po co to wszystko? Jedzenie łożyska ma zapobiegać depresji poporodowej, zwiększać laktację, przyspieszać gojenie ran poporodowych, dodawać sił i w ogóle być lekiem na każdy problem młodej mamy. Oczywiście nie ma na to zupełnie żadnych dowodów naukowych. Niektóre mamy publicznie chwalą się tym, że łożysko im pomogło. Jednak podejrzewam, że był to efekt psychologiczny (uwierzyły, że łożysko poprawi ich samopoczucie, więc tak było). Są zresztą i takie, które twierdzą, że po zjedzeniu łożyska poczuły się gorzej, podejrzewając, że hormony ciążowe w połogu nie były im już potrzebne. Oczywiście łożyska jedzą również panowie. Czemu to ma służyć? W tych wypadkach jest to nowe doświadczenie kulinarne czy też spożycie naturalnego narządu ze względu na właściwości odżywcze.

ZJADŁAM ŁOŻYSKO

W Internecie coraz więcej jest wyznań kobiet, które zjadły swoje łożysko w różnej postaci. Przeglądając temat na youtube.com, znalazłam filmik, w którym kobieta opowiada o swoich doświadczeniach z tym związanych.

„Mama Natural” zjadła swoje łożysko po obróbce, w postaci kapsułek, które zażywała trzy razy dziennie. Zaczęła tydzień po urodzeniu dziecka. Twierdzi, że po ok. 24 godzinach zauważyła znaczne zwiększenie laktacji. Poza tym faktem miała raczej negatywne odczucia. Cierpiała na zaburzenia nastroju, przygnębienie, uczucie złości. Postanowiła odstawić tabletki z łożyska i po ok. 24 godzinach znów poczuła się sobą, dobry nastrój powrócił. Kiedy wróciła do spożywania tabletek zły nastrój powrócił, więc ostatecznie przestała je zażywać.

CZY JEDZENIE ŁOŻYSKA JEST NATURALNE?

Jedzenie łożyska po porodzie ma coraz więcej zwolenników, którzy uważają, że to zupełnie naturalne. Skoro tak dosłownie chcemy naśladować inne zwierzęta, to chciałabym zauważyć, że one nie poddają pokarmu (ani łożyska) obróbce. Nie zamykają łożyska w kapsułkach za kilkaset dolarów, nie smażą i nie doprawiają… Ciekawe czy doczekam kiedyś widoku kobiety, która po porodzie od razu spożywa swoje łożysko, póki ciepłe. To dopiero byłaby nowość. 😉

 

Autor: Maria Lepucka

Maria Lepucka
Położna, certyfikowany doradca laktacyjny, doktorantka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zajmuje się pracą naukową i dydaktyczną z zakresu położnictwa i ginekologii, a także prowadzeniem edukacji przedporodowej dla przyszłych rodziców i opieką nad pacjentkami w każdym wieku. Prowadzi prywatną praktykę położniczą z poradnią laktacyjną we Wrocławiu: https://poloznawroclaw.pl. Założycielka i główna autorka wpisów i artykułów w portalu FeminaSum.pl. Więcej »

Nie przegap

Jak rodzą się dzieci na przestrzeni czasu

Jak rodzą się dzieci na przestrzeni czasu?

Zastanawiałaś się jak rodziła Twoja babcia, jak Ty przyszłaś na świat, jak urodzą się Twoje …

2 komentarze

  1. hahahaha moim jedynym komentarzem jest to, że ludzie (aż do czasów obecnych) nie spożywali swoich łożysk. pewnie dlatego, że pokarm jest nam łatwo dostępny i nie musimy na niego zapolować zaraz po porodzie 😉 (zawsze może przynieść nam mężuś). a skoro tego nie robiliśmy, pewnie nigdy, nie ma sensu zaczynać, natura działa dla nas tak a nie inaczej, nie ma się co oszukiwać. ps. akurat jadłam, mnie to nie rusza 🙂

  2. Matko..czy to przypadkiem nie jest jakaś forma kanibalizmu?! oO

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.