Strona główna » Blog » Moja konfrontacja w TV z portalem Znany Lekarz

Moja konfrontacja w TV z portalem Znany Lekarz

Moja konfronracja z portalem Znany Lekarz w TVZnany Lekarz to portal dla pacjenta czy dla lekarza? Dlaczego z profili niektórych lekarzy znikają wszystkie negatywne komentarze i czy w związku z tym Znany Lekarz jest wiarygodny? Jak wygląda polityka prywatności tego portalu i co dzieje się z Waszymi danymi, którymi dysponuje administrator serwisu? We wtorek byłam gościem programu „Pytanie na śniadanie” w TVP 2, wystąpiła także pani Marta Wrzosek z portalu Znany Lekarz. Jak wytłumaczyła postępowanie administratorów portalu?

ZNANY LEKARZ UDOSTĘPNIA DANE PACJENTÓW

O co chodzi w całym zamieszaniu? Portal Znany Lekarz udostępnia lekarzom dane pacjentów,  którzy wystawili im złe opinie. Ja odkryłam to  kiedy otrzymałam list od dentystki, która „groziła mi” sądem jeśli nie usunę lub nie zmienię komentarza.  Swoją drogą  to najgorsza dentystka, z jaką kiedykolwiek miałam do czynienia, a w serwisie Znany Lekarz ma jeden z najlepiej ocenianych profili – same najwyższe noty i wyłącznie pozytywne komentarze, wychwalające ją pod niebiosa. Jakim cudem? Być może dlatego, że jest tak  bardzo przejęta marketingiem internetowym 😉 Całą historię z portalem Znany Lekarz już kiedyś opisywałam i można się z nią zapoznać tutaj: Znany Lekarz udostępnia dane pacjentów!

Co zmieniło się od tamtej pory? Niestety nie mam jeszcze decyzji GIODO w sprawie udostępnienia moich danych osobowych przez serwis Znany Lekarz. Z pewnością poinformuję Was o jej treści, kiedy tylko ją otrzymam. Poza tym zmieniłam nieco komentarz, odnośnie jednej rzeczy, której można było się czepiać w poprzedniej wersji i co zresztą zarzuciła mi urażona dentystka, a były to ceny w jej gabinecie. Wcześniej napisałam, że ceny są dwa razy wyższe niż w przeciętnym wrocławskim gabinecie. Ok, nie są aż dwa razy wyższe, ale znacznie wyższe i tylko pod tym względem przyznałam rację. Zmiany wprowadziłam i dodałam kilka dodatkowych słów o przyczynie mojego niezadowolenia z usługi, po czym… Znany Lekarz moderował ten komentarz przez miesiąc czasu! Czyżby dentystce nadal nie odpowiadała jego treść i od tego uzależniono jego publikację? W końcu jednak się ukazał, nadal jest negatywny i nadal oceniam usługę jako beznadziejną. Poza tym postanowiłam opowiedzieć swoją historię w TV 😉

KONFRONTACJA W TV

Kiedy dostałam zaproszenie do „śniadaniówki” miałam mieszane odczucia, ale tylko przez chwilę zastanawiałam się, czy je przyjąć. Zdecydowałam się wystąpić w programie, zawsze to jakaś nowa przygoda. Rozmowę znajdziecie tutaj:

http://pytanienasniadanie.tvp.pl/14803676/pacjenci-oceniaja-lekarzy-w-internecie

Jestem ciekawa jak odbieracie zarówno rozmowę w „Pytaniu na Śniadanie” jak i całokształt sytuacji.

WRAŻENIA ZE STUDIA TVP

Po programie nie byłam z siebie do końca zadowolona, nie udało mi się poruszyć kilku istotnych kwestii i mam wrażenie, że nie przedstawiłam problem w odpowiedni i jasny sposób. Czy było to zrozumiałe dla kogoś, kto słyszał o sprawie po raz pierwszy? Pani z portalu Znany Lekarz opowiadała ładnie o tym, jak to Znany Lekarz dąży do perfekcji (chociaż każda myśląca istota wyciągnie i tak odpowiednie wnioski 😉 ), a ja wyszłam na sfrustrowaną pacjentkę, która nie lubi swojej dentystki. Niestety nie wspomniałam o tym, że poza chwilami, kiedy bywam pacjentką, na co dzień jestem położną i pracuję z pacjentkami, które również mogą mieć na mój temat różne zdanie i pisać o tym w Internecie (mam nadzieję, że nie na znanylekarz.pl, bo z tym portalem wolałabym nie mieć nic wspólnego). Pod względem zawodowym jestem osobą publiczną. Ponadto jestem też właścicielką tego portalu i jego administratorem, jednak nie ma takiej możliwości, aby ktokolwiek uzyskał dane osobowe użytkowników FeminaSum.pl. Oczywiście poza policją, sądem i innymi uprawnionymi instytucjami i to tylko w razie najwyższej konieczności, kiedy nie ma możliwości odwołania. Tak więc możecie spać spokojnie, Wasze dane są tu bezpieczne 😉

Powiedziałam o tym, że regulamin serwisu Znany Lekarz powinien zawierać wyraźną informację, że dane pacjentów są udostępniane lekarzom, o których piszą negatywne opinie. Znany Lekarz zapewnia w regulaminie, że dane są bezpieczne, a użytkownicy podpisują się nickiem. Moim zdaniem to wprowadzanie w błąd. Myślę, że gdyby użytkownicy strony Znany Lekarz o tym wiedzieli, raczej w ogóle nie pisaliby negatywnych komentarzy, a w związku z tym istnienie portalu nie miałoby sensu. Chyba, że zmieniłby nazwę na „pochwal lekarza”. Poza tym bardzo nie w porządku jest to, że cała sprawa odbywa się „za plecami” samego zainteresowanego. Dlaczego Znany Lekarz nie informuje o fakcie udostępnienia danych osobowych użytkownika, którego sytuacja dotyczy? Przecież niczego nie podejrzewający pacjent mógłby się wybrać na kolejną wizytę do tego lekarza, chociażby nie mając większego wyboru, albo też trafić do niego przypadkowo np. w szpitalu… Swoją drogą wyobrażacie sobie trafić do dentysty, który Was bardzo nie lubi (bo np. przeczytał komentarz na Znanym Lekarzu)? 😉

Wracając jednak do TV to mimo wszystko nie żałuję wizyty w śniadaniówce. Rozmowa była krótka i nie było czasu, aby ustosunkować się do pozostałych wypowiedzi, zresztą trudno chociażby nakreślić temat w kilka minut. Jednak było to ciekawe doświadczenie. Zarówno rozmowa jak i przygotowania do niej odbyły się w miłej atmosferze. Sama zobaczyłam program dopiero wieczorem i stwierdziłam, że kamera faktycznie pogrubia 😉

ZNANY LEKARZ REKLAMUJE LEKARZY

Znany Lekarz chroni interesy lekarzy… udostępniając im dane pacjentów. Czy to w porządku? „Lekarz ma prawo się bronić”, twierdzi serwis. Jasne, że tak, jak najbardziej zgadzam się z tym stwierdzeniem. Uważam jednak, że to nie administrator serwisu powinien decydować o kwestiach udostępnienia danych osobowych pacjentów osobom trzecim.

Poza tym na uwagę zasługuje sposób weryfikacji komentarzy na stronie Znany Lekarz. Opinie pozytywne nie podlegają dodatkowej weryfikacji i bez problemu są zamieszczane. Po poprzednim moim wpisie na ten temat otrzymałam mnóstwo wiadomości od osób, które próbowały zamieścić komentarz negatywny i w ogóle im się to nie udało mimo, że nie był obraźliwy i nie łamał regulaminu. Wiem też, że z profili lekarzy znikają nawet już zamieszczone komentarze negatywne. Jest to związane z faktem, że po zakwestionowaniu komentarza przez lekarza, którego on dotyczy, autor wypowiedzi dostaje maila z prośbą o potwierdzenie wpisu. Jeśli to zrobi, może dostać taką samą wiadomość jeszcze dwa razy. Pytanie – po co? Bo może zmienił zdanie, rozmyślił się? Kompletnie bezsensowna polityka. Jeśli użytkownik w ciągu 7 dni nie potwierdzi wpisu zostanie on usunięty. Myślę, że tylko najwytrwalszym chce się potwierdzać tą samą treść kilka razy. Być może część z nich dostała potem taki sam list od swojego lekarza jak ja i pod jego wpływem usunie złe opinie. Z profilu dentystki, o której pisałam znikły wszystkie „negatywy” poza moim.

Mam nieodparte wrażenie, że Znany Lekarz to miejsce, gdzie lekarz może się pięknie zareklamować, wpływać na komentarze, oceniające jego pracę, budować swój (być może czasem fałszywy) wizerunek.

Zastanówmy się też nad tym ilu naprawdę dobrych specjalistów w ogóle nie zagląda na ten portal. Nawet nie wiedzą, że założono im konto i są opisywani przez pacjentów. Są też tacy, którzy nie chcą wpływać na opinie na swój temat, zwyczajnie się tym nie interesują albo… dla których reklamą jest sposób, w jaki pracują i dzięki temu mają gabinety, pełne zadowolonych pacjentów, nawet bez reklamy w portalu Znany Lekarz czy jakimkolwiek innym.

Autor: Maria Lepucka

Maria Lepucka
Położna, certyfikowany doradca laktacyjny, doktorantka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zajmuje się pracą naukową i dydaktyczną z zakresu położnictwa i ginekologii, a także prowadzeniem edukacji przedporodowej dla przyszłych rodziców i opieką nad pacjentkami w każdym wieku. Prowadzi prywatną praktykę położniczą z poradnią laktacyjną we Wrocławiu: https://poloznawroclaw.pl. Założycielka i główna autorka wpisów i artykułów w portalu FeminaSum.pl. Więcej »

27 komentarzy

  1. 1. Publikowanie swojej opinii o konkretnym człowieku anonimowo – jest nieprzyzwoite z definicji nawet jeśli nie jest sankcjonowane prawnie i dopuszczone przez wszelakie regulaminy .

    2. „Swoją drogą wyobrażacie sobie trafić do dentysty, który Was bardzo nie lubi (bo np. przeczytał komentarz na Znanym Lekarzu)? ;-)” — co Pani właściwie sugeruje ??

    • Maria Lepucka

      Nie o „jakimś człowieku”, a o lekarzu, który w kwestiach zawodowych jest osobą publiczną, a jego praca podlega ocenie społecznej. Z kolei pacjenci zwykle wypełniają wszelkiego typu ankiety i piszą komentarze anonimowo, co jest związane między innymi ze specyficzną relacją pacjent – lekarz, jak i z tym, ze nie każda osoba prywatna chce szastać swoimi danymi w sieci.
      Natomiast moja „sugestia” jest chyba dość zrozumiała.

      • Ocena społeczna za pomocą tablicy anonimów – to ponury żart.
        Nie ma żadnej „specyfiki relacji”.
        A Pani sugestia otwiera pewne pytania – czy Pani w ogóle pracuje z jakimiś lekarzami? Czy oni wiedzą co Pani pośrednio imputuje całej grupie zawodowej?

        • Chciałbym się ustosunkować do pana słów, z którymi się kompletnie nie zgadzam – „Ocena społeczna za pomocą tablicy anonimów – to ponury żart.”

          Jako odpowiedź, pozwolę sobie zacytować decyzję GIODO – DOLiS/DEC-1323/09 (źródło: http://rbdo.info.pl/opinie-o-lekarzach-w-internecie-w-interpretacji-giodo/):

          „Zawód lekarza uznawany jest za zawód zaufania publicznego, którego wykonywanie jest istotne z punktu widzenia interesu publicznego. Ze względu na specyfikę wykonywanego zawodu lekarz udzielający świadczeń zdrowotnych musi liczyć się z tym, iż jego dane osobowe – w zakresie dotyczącym wykonywanego przez niego zawodu – podlegają słabszej ochronie. Nie ulega bowiem wątpliwości, iż świadczona przez lekarza praca, w szczególności sposób jej wykonywania i uzyskane efekty, podlegają społecznej kontroli. Natomiast serwis internetowy umożliwiający użytkownikom zamieszczanie opinii i komentarzy dotyczących lekarzy jest jednym z narzędzi, za pomocą którego pacjenci mogą wykonywać tę społeczną kontrolę.”

          • Ale z czym Pan się nie zgadza?
            Gdzie w tej opinii GIODO jest zawarta wykładnia ,że opinie mają być anonimowe a dane ewentualnych oszczerców niedostępne?

          • A gdzie w tej opinii jest zawarta wykładnia, że opinie mają być całkowicie nieanonimowe? Poza tym, jeżeli portal umożliwia wystawianie takich opinii anonimowo – korzystając z wybranego podczas rejestracji pseudonimu – to dlaczego nie mielibyśmy skorzystać z takiej możliwości?

          • Słusznie. Nie ma ani takiej ani takiej wykładni. A wie Pan dlaczego? Dlatego ,że GIODO odpowiadał na pytanie o samo istnienie takich portali. Tylko o to został zapytany.O ile mi wiadomo teraz GIODO głowi się nad kwestią sposobu administracji danych osobowych a to już nie jest takie proste. Jest bowiem dla wielu ludzi oczywiste ,że anonimowe pisanie opinii o znanych z imienia i nazwiska osobach , wpływające w zupełnie realnym świecie na ich reputację i pozycję – jest draństwem prostym.

          • Mogę napisać to dokładnie na odwrót i na pewno wiele osób podpisze się pod moimi słowami, że anonimowe pisanie opinii o osobach, które pełnią zawód zaufania publicznego jest rzeczą normalną i nie ma w tym żadnego – jak Pan to ujął – draństwa.

            Poza tym lekarze, którzy mają profile na portalu ZNANYLEKARZ.PL, powinni się liczyć z tym, że po pierwsze będą otrzymywać w większości anonimowe komentarze, a po drugie mogą też być to komentarze negatywne.

          • Panie Marcinie , nie potrafię dyskutować z poglądem dopuszczającym anonimowe opinie na temat konkretnych z imienia i nazwiska osób , obojętne czy sprawują zawód zaufania publicznego czy nie.Ze względów , nazwijmy to , kulturowych.Dodam w tym miejscu, że ilość osób , która się podpisuje pod poglądem odwrotnym nie jest dla mnie interesująca.Większość zmieniła by raptownie zdanie gdyby dotyczyło to ich osobiście.Nadto zna Pan to powiedzenie- „miliony much nie mogą się mylić….”?
            Lekarze powinni się liczyć – wie Pan , oni sobie tych profili nie zakładali.
            Oczywiste wymogi wobec tego typu portalu sformułowałem pod pierwszą dyskusją.Dla mnie to cywilizacyjne minimum.

  2. Najgorsze jest to, że jest to forma oszustwa, jeśli ktoś chce być rozpoznawalny, może podpisać się imieniem i nazwiskiem, natomiast nie ma nic złego w podpisywaniu się pseudonimem, jest to forma od zawsze dopuszczalna w sieci i nawet określona przez netykietę, i jeśli ktoś preferuje taka opcję, to nie należy potajemnie udostępniać jego innych danych, tym bardziej, jeśli nie został o tym poinformowany i nie wyraził na to zgody.
    Natomiast cenna lekcją jest to, że rejestrując się gdzieś, przekazujemy osobie prywatnej lub podmiotowi prawnemu nasze dane, w naszych czasach każdy może posiadać stronę internetową i trzeba pamiętać, że nie każdy portal, nawet profesjonalnie wyglądający, jest godzien zaufania (tak samo trzeba chronić dane osobowe, jak i hasła, które też mogą z serwera wyciekać).
    Podsumowując, portal bardzo nie ładnie się zachował, nasuwa się pytanie, czy czerpie jakieś korzyści, np. finansowe z takiego faworyzowania opinii lekarzy, wyjaśniało by to wiele w tej kwestii.

  3. Zastanawia mnie na jakiej podstawie portal znanylekarz.pl, wbrew polskiemu prawu podejmuje się ustalenia precedensu, na bazie orzecznictwa sądu administracyjnego wydanego w związku z badaniem zupełnie innej sprawy, samowolnie chcąc stanowić prawo wbrew ustawie o ochronie danych osobowych, która bezpośrednio go obowiązuje?
    Osobiście czułbym się bardzo urażony udostępnianiem mojego adresu zamieszkania, lekarzowi, którego adresu zamieszkania ja sam nie znam! Jak dotąd wszyscy, których znam i pytam o tę sprawę wydają się potwierdzać ten pogląd. Postanowiłem także indywidualnie napisać zażalenie do GIODO, by kwestię rozporządzana danymi osobowymi z pominięciem organów do tego uprawnionych raz i na zawsze wyjaśnić.

    • Maria Lepucka

      Jako podstawę prawną swoich działań portal podał orzeczenie GIODO w „analogicznej” sprawie, co faktycznie wydaje się dziwne. Po pierwsze sprawa była jednak zupełnie inna, dotyczyła czegoś innego i przebiegała w iny sposób, po drugie Znany Lekarz nie zna przecież szczegółów. Poza tym administrator serwisu nie powinien decydować o tym, czy przekazać dane osobowe użytkownika czy nie. Takie dane powinny być udostępniane tylko po przeanalizowaniu sprawy przez odpowiednia instytucję o po orzeczeniu przez nią zasadności argumentacji lekarza. Dentystka powinna wystąpić do GIODO (co kosztuje 10zł i wystarczy napisać pismo) i dopiero na tej podstawie powinny być wydane lub nie moje dane osobowe. Taka polityka serwisu powinna zniechęcić ludzi do korzystania z jego usług i słusznie. Dla mnie portal stracił wszelka wiarygodność i jest kompletnie bezużyteczny.

    • Panie Sebastianie, portal nie udostępnił lekarzowi adresu zamieszkania pacjentki – takich danych nawet nie posiadamy. Zakładam, że te informacje Pani Maria podała lekarzowi podczas wizyty.
      Marta Wrzosek (ZnanyLekarz.pl)

  4. zgadzam się z Sebastianem , postępowanie portalu to naruszenie ustawy o ochronie danych osobowych , proponuje najpierw GIODO , potem prokurator.

    • Maria Lepucka

      Niestety już prawie 3 miesiące czekam na decyzję GIODO, a od niej w pewnym stopniu zależy moje dalsze postępowanie. Wciąż też zastanawiam się nad tym, co zrobić z samą sytuacją z dentystką, której zachowanie jest hmmm, mówiąc delikatnie dziwne.

  5. Z zasady portale te powinny służyć pacjentom. Okazuje się jednak, że najbardziej zainteresowni są nimi lekarze. A to dlatego, że w internecie panuje niczym nie ograniczona swoboda słowa. Komentarze piszą zwykle ludzie niezadowoleni, oburzeni, bądź inni lekarze, chcący zniszczyć konkurencję. Ludzie zadowoleni z usługi/obsługi nie fatygują się opisywać to w internecie, za to chętnie polecają lekarza znajomym. Okazuje się potem, że większość wpisów na portalach jest negatywnych – nie dziwię się, jeśli lekarze usuwają takie wpisy, choć sama sytuacja jest dość chora.

    • Maria Lepucka

      Pani Aniu,
      Sytuacja wygląda dokładnie odwrotnie. W portalu Znany Lekarz znikają opinie negatywne. Są one „weryfikowane” poprze wysłanie trzykrotnie maila do autora komentarza z prośbą o potwierdzenie. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 7 dni, komentarz zostanie usunięty. Poza tym wiele osób ma problem z dodaniem negatywnej opinii. Za to opinie pozytywne powstają jak grzyby po deszczu, mimo tego, ze faktycznie raczej ludzie niezadowoleni są skłonni do ich pisania. Czyżby więc lekarze i ich znajomi zajmowali się pisaniem pochwał?

  6. Jeśli kogoś to interesuje to podpowiem że znany lekarz korzysta z salesmanago i wasze dane są zbierane w zewnętrznych bazach mailowych- ba, treści na stronie i maile z reklamami są dostosowywane do tego co przeglądacie na stronie. Każdy wasz ruch tam jest śledzony 🙂 have a nice day.

  7. Mnie zastanawia jedna rzecz, a mianowicie – dlaczego portal Znany Lekarz udostępnił od razu dane osobowe użytkownika? Przecież mogli się wstrzymać z tą decyzją i rozwiązać sprawę przy pomocy odpowiednich organów. W ogóle nie rozumiem takiego postępowania… Przecież portalowi nic by się nie stało – mówiąc kolokwialnie – gdyby nie udostępnili tych danych lekarzowi od razu. Naprawdę tego nie pojmuję…

    • Marcinie, odpowiedź jest prosta. ZnanyLekarz utrzymuje się z abonamentu, który płacą lekarze, nie pacjenci. Na których zatem bardziej im zależy? Przykra sprawa.

  8. dziwne jest to wszystko , naprawde… ludziom chyba już do końca odebrało rozum, jak można sie tak zachować .. bezsens

  9. To ja mam pytanie do Pani Marii.
    Czy rejestrując się w Znanym Lekarzu lub dodając opinię podała Pani swój adres koresponcendyjny?

    Jeżeli chodzi o ustawę, nie tylko organom scigania można udsotepniać dane. Ustawa jest lekko kulawa. Każdy z nas ma prawo zwrócić się o udostępnienie danych pisemnie, wskazując jako przyczynę dochodzenie swoich praw.
    Nie trzeba angazowac policji aby wytoczyć komuś cywilny proces o zniesławienie.

    W tej sytuacji należy zwrócić uwagę na Panią dentystkę. Która wykorzystała dane pacjenta niezgodnie z przeznaczeniem. Portal ZL udostępniłł te dane w „dobrej” wierze i w ramch przepisów prawa. Tu nalezy się zabrać za Panią dentystkę i zawiadomić prokuraturę o wykorzystaniu danych pacjenta – p.Marii do zastraszenia jej. Portal ZL jak i Pani mają swoje racje.

    • Maria Lepucka

      Portal udostępnił dentystce imię, nazwisko i numer IP. Dzięki tym danym dentystka z dokumentacji medycznej pozyskała mój adres, który podałam jej do celów, związanych z leczeniem.

      • „LECZENIEM”
        leczeniem właśnie a nie przeglądaniem w celach …. (tutaj proszę już sobie dopowiedzieć samemu)

        ——-
        gdzie jest link do tego komentarza – ja tego wręcz rządam !!!

  10. Oczywiście „Pytanie na śniadanie” już usunęli ten klip. Jestem ciekaw, czy na wnio$ek ZnanyLekarz.

  11. A ja zgadzam się całkowicie. Opinie negatywne powinny być dobrze sprecyzowane, a lekarz nie powinien dostać danych osobowych. Z serwisem znany lekarz bynajmniej w 2018 naprawdę dzieje się coś niepokojącego. Ogromnie dziwi mnie fakt, że jako ostatnią opinię u mojej terapeutki wyświetla się ostatnia pozytywna opinia sprzed kilku lat, a nie ta negatywna wystawiona kilka miesięcy temu przez kogoś kto bardzo adekwatnie określił to co się dzieje obecnie z jej pracą. Dziwne jest także to, że dobrych opinii można wystawić tak wiele jak się chce z różnych adresów i wtedy już nie sprawdzają ip. Ja np. kilkukrotnie zostałam zmanipulowana do wystawienia tej terapeutce właśnie bardzo dobrej opinii z innym podpisem i nie miałam z tym żadnego problemu. Jak dotychczas tylko jedną z nich udało mi się wycofać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.