Strona główna » Blog » Zakaz antykoncepcji i aborcji – absurd powraca!

Zakaz antykoncepcji i aborcji – absurd powraca!

Zakaz aborcji, in vitro, zakaz antykoncepcji – w pewnym stopniu już funkcjonują, a teraz grozi nam ich zaostrzenie. Niedawno przez Polskę przelał się czarny protest, sprowokowany głównie przez projekt antyaborcyjny, wymierzony w kobiety, mający je upokorzyć i uprzedmiotowić, odbierając im to, co dla każdego człowieka jest najważniejsze: wolność i własne ciało. I chociaż odrzucenie projektu było do przewidzenia, wciąż nie potrafię przejść obojętnie obok faktu, że ktoś w ogóle na taki uwłaczający godności kobiet pomysł wpadł i poparła go jakaś grupa ludzi – niemała jak na taki radykalny absurd. Dlaczego zawsze najwięcej do powiedzenia mają ci, których problem nie dotyczy? Nie wytrzymałam, chociaż obiecałam sobie, że temat przemilczę przynajmniej na blogu. Jednak ostatni pomysł jakim jest zakaz antykoncepcji przelał czarę goryczy.

OCHRONA ŻYCIA POCZĘTEGO CZY POLITYKA?

Zapłodniona komórka jajowa czy raczej dyskusja, która się rozpętała wokół jej wartości i praw, zdaje się być głównie kartą przetargową w przepychankach politycznych i światopoglądowych. Nieważne kto na tym ucierpi, ważne kto na tym zyska. Mówi się o etyce i życiu nienarodzonych, a ja wciąż odnoszę nieodparte wrażenie, że życie w jakiejkolwiek postaci jednak nie jest celem całego zamieszania wokół aborcji, in vitro czy antykoncepcji. Życie tak naprawdę nikogo nie obchodzi. Chodzi o władzę, rywalizację, popularność. Nieco już ucichł szum wokół profesora Chazana, który odmówił aborcji kobiecie, noszącej ciężko uszkodzony i niezdolny do życia płód (pisałam o tym tutaj: klik). Wątpię, czy sam „bohater” spojrzał chociaż na to „ocalone” dziecko, które przez kilka dni umierało w olbrzymim cierpieniu. Pan profesor był raczej zainteresowany blaskiem fleszy i szerokim uśmiechaniem się do kamery z miną zwycięzcy.

„Obrońcy życia” wrzeszcząc pod plakatami z drastycznymi i nieprawdziwymi zdjęciami jeszcze nikomu w tej sposób nie pomogli. Wyrządzili za to wiele złego obrażając kogo popadnie wykrzyczanymi bezmyślnie hasłami i przerysowanymi ilustracjami, których prawdziwości wiele osób nie potrafi jednak ocenić. Nikomu nie przyszło do głowy, co czują kobiety po poronieniach kiedy z plakatów patrzą nie niemalże uśmiechające się embriony i 12 tygodniowe płody wyglądające jak donoszony noworodek. Kobiety po zapłodnieniu pozaustrojowym nazywa się morderczyniami, a ich ukochane dzieci z in vitro „produktami” poczętymi w warunkach odzierających z godności. Nikt nie zastanawia sie nad tym jakiego poświęcenia wymaga takie rodzicielstwo. pisała o tym np. tutaj: klik.

Sami „obrońcy życia” przypominają mi zdalnie sterowane marionetki, fanatykami łatwo jest manipulować. Można ich spotkać z niezmiennymi od lat plakatami w miejscach publicznych. Natknęłam się niejednokrotnie, nawet w czasie jarmarku bożonarodzeniowego w sobotnie południe, o czym dawno dawno temu pisałam tutaj: klik. Kiedyś jeszcze próbowałam dyskutować, teraz wiem, że nie ma sensu. Człowiek o nieobecnym spojrzeniu, powtarzający jak mantrę to samo, niezależnie od tego co właśnie usłyszał to przerażający widok stanu totalnego otępienia.

OCHRONA ŻYCIA I ZDROWIA W POLSCE

Parę dni temu na stronie Gazety Wrocławskiej ukazał się artykuł dotyczący heroicznej walki rodziców o zdrowie i życie ich nienarodzonego dziecka. Opisano sytuację pary, oczekującej narodzin  dziecka z poważną wadą serca, która wymaga natychmiastowego i bardzo kosztownego leczenia. Wada została wykryta wcześnie, a rodzice podjęli decyzję o kontynuacji ciąży i nie zgodzili się na aborcję z powodu ciężkiej wady płodu. Jednak koszty leczenia mają pokryć sami. Potrzebne są 3 operacje, koszt pierwszej z nich to 300tys zł. Rodzice proszą o pomoc. Takich rodzin jest mnóstwo. Wystarczy włączyć telewizor, Internet, by zobaczyć fundacje proszące o pomoc finansową na leczenie poważnie, często śmiertelnie chorych dzieci. „Pomóż mi wygrać z chorobą” – proszą kilkulatki, podłączone do kroplówek, po chemioterapii albo mocno zniekształcone i niepełnosprawne.

Czy tak wygląda ochrona życia w Polsce? Jak mają się w tym kraju rodzić kolejne upośledzone dzieci, skoro nie stać nas na pomoc dla tych, które już żyją?

Ostatnio przez Polskę przeszła fala protestów pracowników opieki medycznej. Najgłośniej było chyba o tym w Centrum Zdrowia Dziecka. Dlaczego? Bo znów włączyła się społeczna obłuda – jak można być tak chciwym i pozostawić biedne chore dzieci bez opieki? Pielęgniarki  były mieszane z błotem za to, ze też chcą zarobić na utrzymanie swoich rodzin. Wykonują ciężką i odpowiedzialną pracę, za którą nie otrzymują odpowiedniego wynagrodzenia. Pracują w stresie i narażają poważnie własne zdrowie, z czego mało kto zdaje sobie sprawę, a jeszcze mniej osób to w ogóle interesuje. Pielęgniarki wróciły do swoich pacjentów, sprawa ucichła, a problem pozostał.

W Polsce brakuje personelu medycznego. Ta sytuacja już od dawna zagraża zdrowiu i życiu, a gdy wydarzy się tragedia, winą obarcza się przepracowaną położną, pielęgniarkę…

W Polsce nie ma pieniędzy na wynagrodzenia dla personelu, opiekującego się Waszymi dziećmi. Nic dziwnego, że ta opieka jest jaka jest. W Polsce nie ma też pieniędzy na kosztowne leczenie, tu rodzice muszą sobie radzić sami i żebrać o datki na leczenie ich dzieci jakby stres, związany z samą chorobą nie wystarczył. Za to znalazły się pieniądze na 500+ dla zdrowych i sprawnych rodzin tylko dlatego, że mają dwójkę dzieci lub więcej. Pierwszemu zresztą nic się nie należy, co jest już jawną dyskryminacją. Nie mam nic przeciwko wspomaganiu rodzin w krajach mlekiem i miodem płynących ale taka nędza z biedą jak Polska raczej mogłaby sobie darować przynajmniej dopóki nie stać nas nawet na leczenie chorych dzieci, a opieka medyczna już dawno upadła, teraz leży i kwiczy, a za chwilę wyda ostatni dech i całkiem zdechnie. Znając życie dopiero wtedy fakt ten zostanie zauważony.

OBROŃCY ŻYCIA CZY EGOISTYCZNI HIPOKRYCI?

Wracając do wątku „obrońców życia” w kontekście sytuacji dzieci chorych, o której napisałam powyżej…

Na leczenie chorych dzieci nie ma pieniędzy. Rodziny z upośledzonymi dziećmi są pozostawione bez pomocy finansowej i jakiejkolwiek innej. Mimo to grupa ludzi (wcale nie mała) daje sobie prawo do protestów w obronie ciężko uszkodzonych płodów, żeby mogły się urodzić. W związku z tym pytam – jakim prawem? Jakim prawem odzywają się ci, którzy sami nie wychowują ciężko upośledzonych dzieci i mieli szczęście urodzić się sprawni? Co do powiedzenia maja ci, którzy nigdy nie widzieli dzieci z poważnymi wadami głowy, czaszki, zespołami genetycznymi, które skutkują śmiercią po porodzie – czasem w ciągu kilku minut, godzin, a czasem kilku dni czy tygodni. Chcą decydować za rodziców, czy ich dziecko ma się urodzić i umierać nie wiadomo jak długo, czy urodzić się przedwcześnie i odejść szybko. Bo na tym zwykle polega terminacja ciąży, a wymyślanie nieistniejących procedur, związanych z aborcją powinno być karalne, bo jest szkodliwe społecznie.

W Polsce są hospicja dla ciężko chorych dzieci – tych, co żyją kilka dni, tygodni i tych, które zachorowały mając już kilka lat. Ilu „prolajfersów” jest wolontariuszami w takich miejscach? Ilu wspomaga rodzinny z niepełnosprawnymi dziećmi w swojej okolicy? Ilu przekazuje część swojej pensji na rehabilitację cierpiących maluchów? I nie mówię tu o 20zł wpłaconych na fundację tylko po to, aby pójść do nieba.

„Można urodzić i oddać do adopcji”, powiadają. Oddać można ale czy do adopcji? To mało prawdopodobne. W polskich warunkach mało kto decyduje się na adopcję poważnie chorych dzieci. Jednak „obrońców życia” chyba jest znacznie więcej niż dzieci z ciężkim upośledzeniem w domach opieki…? Czyżby fanatyczne środowiska prolajferskie wcale nie garnęły się do adopcji dzieci z zespołem Downa czy inną niepełnosprawnością fizyczną i intelektualną? Zadziwiająca hipokryzja!

MATKA JAK BEZWOLNY INKUBATOR

Sprowadzenie roli kobiety do inkubatora to pogwałcenie podstawowych praw człowieka. Są tacy, którzy domagają się, aby kobiety były zmuszane do rodzenia dzieci z gwałtów, a także wtedy, gdy ciąża i poród są zagrożeniem dla zdrowia i życia matki. To oznacza, że zarodkowi prawa ludzkie przysługują bardziej niż matce, od której jest zależny.

Nikogo nie interesuje stan psychiczny ofiary gwałtu, która z jego skutkami musi żyć przez 9 miesięcy. Może oddać dziecko do adopcji, ale ciąża i poród nie są obojętne dla zdrowia. O tym aspekcie w ogóle się nie wspomina, bo przecież rodzenie leży w naturze kobiety. Owszem ale wyłącznie wtedy, gdy dobrowolnie zgodziła się na współżycie i nie wystąpiły niespodziewane komplikacje, będące zagrożeniem dla niej samej.

ZAKAZ ANTYKONCEPCJI

Czy w Polsce antykoncepcja będzie zakazana? Jeśli dalej będziemy zmierzać w tym kierunku, jest to całkiem prawdopodobne. Póki co partia pod władzą kościoła (PiS – jeśli ktoś ma wątpliwości) proponuje wycofanie pigułki po stosunku jako antykoncepcji dla osób pełnoletnich bez recepty. Skutki są łatwe do przewidzenia, ponieważ jeszcze niedawno preparat ten był dostępny wyłącznie na receptę, w związku z czym wiele kobiet nie zdążyło go zażyć, a katoliccy lekarze mogli się nad nimi pastwić obrażając i odmawiając dostępu do antykoncepcji.

Tabletka antykoncepcyjna po stosunku działa tym skuteczniej im szybciej zostanie przyjęta. Wbrew obiegowej opinii nie ma działania wczesnoporonnego. Więcej na jej temat pisałam już tutaj: klik.

W związku z wydarzeniami z ostatnich miesięcy aż chce sie zapytać: dokąd zmierzamy? Co będzie następne? I kiedy w końcu przerwiemy ten łańcuch uwłaczających człowiekowi, kobiecie decyzji i pomysłów?

Autor: Maria Lepucka

Maria Lepucka
Położna, certyfikowany doradca laktacyjny, doktorantka Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zajmuje się pracą naukową i dydaktyczną z zakresu położnictwa i ginekologii, a także prowadzeniem edukacji przedporodowej dla przyszłych rodziców i opieką nad pacjentkami w każdym wieku. Prowadzi prywatną praktykę położniczą z poradnią laktacyjną we Wrocławiu: https://poloznawroclaw.pl. Założycielka i główna autorka wpisów i artykułów w portalu FeminaSum.pl. Więcej »

Nie przegap

Pigułki antykoncepcyjne - przeciwwskazania

Pigułki antykoncepcyjne – przeciwwskazania do stosowania

Pigułki antykoncepcyjne swoją popularność zawdzięczają przede wszystkim wysokiej skuteczności w zapobieganiu niepożądanej ciąży. Są bezpiecznie …

Jeden komentarz

  1. Polska jako naród musi jeszcze dorosnąć, naprawdę daleko nam do cywylizowanych krajów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *