FeminaSum.pl https://www.feminasum.pl Położna o ciąży, porodzie, antykoncepcji i dziecku Fri, 09 Nov 2018 07:29:51 +0000 pl-PL hourly 1 https://wordpress.org/?v=4.9.8 Fakty i mity dotyczące blizny po cięciu cesarskim https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/fakty-i-mity-dotyczace-blizny-po-cieciu-cesarskim/ https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/fakty-i-mity-dotyczace-blizny-po-cieciu-cesarskim/#respond Fri, 09 Nov 2018 07:29:51 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2648 Obecnie odsetek cieć cesarskich w Polsce przekracza już 40% i z roku na rok rośnie. Cięcie cesarskie to duża operacja brzuszna jednocześnie jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów operacyjnych. Do takiego porodu również warto świadomie się przygotować, a także wiedzieć jak postępować w okresie pooperacyjnym, zwłaszcza jak obchodzić się z raną po cięciu cesarskim. Ze względu na …

The post Fakty i mity dotyczące blizny po cięciu cesarskim appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
Obecnie odsetek cieć cesarskich w Polsce przekracza już 40% i z roku na rok rośnie. Cięcie cesarskie to duża operacja brzuszna jednocześnie jeden z najczęściej wykonywanych zabiegów operacyjnych. Do takiego porodu również warto świadomie się przygotować, a także wiedzieć jak postępować w okresie pooperacyjnym, zwłaszcza jak obchodzić się z raną po cięciu cesarskim. Ze względu na to, że cięcie cesarskie jest obecnie powszechnym zjawiskiem (jak wspomniałam powyżej rodzi się tak prawie połowa dzieci w Polsce), krąży wokół niego sporo mitów, także związanych z raną po cięciu cesarskim i blizną, która po niej zostaje. Tym razem chciałabym przyjrzeć się bliżej tematowi blizny po cięciu cesarskim. Co jest prawdą, a co niekoniecznie? Oto fakty i mity dotyczące blizny po cięciu cesarskim.

 

KAŻDA BLIZNA PO CIĘCIU CESARSKIM JEST TAKA SAMA

MIT

Większość blizn po cięciu cesarskim wygląda podobnie, jednak zdarzają się wyjątki. Zwykle blizna na skórze nie jest zbyt widoczna i znajduje się dość nisko, a nacięcie skóry jest niewielkie i poziome. W wyjątkowych sytuacjach stosuje się nacięcie pionowe – taka rana jest bardzo widoczna i bardziej rozległa. Jeśli gojenie rany po cięciu cesarskim było powikłane, pojawił się bliznowiec, efekt końcowy może być dużo gorszy niż zazwyczaj. Wiele zależy od predyspozycji organizmu do powstawania bliznowców.

 

JEŚLI BLIZNA SIĘ ZAGOIŁA, MOGĘ WRÓCIĆ DO NORMALNEJ AKTYWNOŚCI

MIT

Blizna na skórze to jedynie czubek góry lodowej. Znacznie bardziej istotne jest to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. W czasie cięcia cesarskiego naruszona jest nie tylko skóra, ale także tkanka podskórna, powięź i macica. Na wszystkie te warstwy nakładane są wewnętrzne szwy rozpuszczalne, które rozpuszczają się po około 2-3 miesiącach od zabiegu. Do tego czasu powinnaś unikać dźwigania i nadmiernej aktywności fizycznej, aby nie doszło do powstania krwiaków czy rozejścia szwów.

 

WYGLĄD BLIZNY PO CIECIU CESARSKIM ZALEŻY GŁÓWNIE OD UMIEJĘTNOŚCI CHIRURGA

PÓŁPRAWDA

Wygląd blizny po cięciu cesarskim istotnie w dużym stopniu zależy od umiejętności operatora, jednak nie tylko. Istotny jest także proces gojenia rany i powikłania w jego przebiegu. Na to jak rany pooperacyjne będą szyte nie mamy wpływu – na wystąpienie większości powikłań czy zdolności regeneracyjne naszego ciała również. Dlatego warto skupić się na tym, co jest zależne od nas samych – odpowiedniej pielęgnacji oraz rehabilitacji rany po cięciu cesarskim. Świeżą ranę należy regularnie myć, dezynfekować, a także wietrzyć, co przyspieszy jej gojenie.

Po 7-10 dniach od cięcia cesarskiego ściąga się szwy ze skóry (jeśli są nierozpuszczalne). Kiedy rana jest już całkowicie zagojona można zająć się jej rehabilitacją.

 

BLIZNĘ PO CIĘCIU CESARSKIM TRZEBA REHABILITOWAĆ

FAKT

Jak wspomniałam powyżej bliznę po cięciu cesarskim należy rehabilitować i odpowiednio pielęgnować. W pierwszych dniach po operacji chodzi głównie o odpowiednie mycie i wietrzenie rany. Jednak kiedy się zagoi, warto także odpowiednio ją masować. Radziłabym zacząć pod okiem specjalisty – położnej lub fizjoterapeuty. Odpowiedni masaż blizny usprawni uszkodzoną tkankę, nie tylko skóry ale przede wszystkim głębszych warstw. Po cięciu cesarskim mogą one być sztywne, a czucie w nich może być osłabione.

Do masażu zagojonej już blizny po cięciu cesarskim możesz użyć olejku Bio-Oil. Ten produkt posiada udowodnione działanie w zmniejszaniu widoczności blizn. Ma lekką, chociaż olejkową formułę, dzięki czemu masaż łatwiej jest wykonać. Delikatny masaż olejkiem można wykonywać kilka razy dziennie po kilka minut.

 

BLIZNY PO CIĘCIU CESARSKIM NIE WOLNO OPALAĆ

FAKT

W pierwszych tygodniach po cięciu cesarskim powinnaś zwracać szczególną uwagę na to, aby nie podrażniać rany. Opalanie lub wystawianie na działanie wysokich temperatur świeżej blizny może powodować podrażnienie skóry i powikłania. Wiele moich pacjentek pyta o to, czy mogą skorzystać z solarium lub słońca, ponieważ słyszały, że to „wysuszy” i przyspieszy gojenie rany. Niestety nie jest to prawdą. Mylny pogląd utrzymuje się zapewne z powodu mylenia leczenia światłem (są specjalne lampy do leczenia ran i blizn), a działania słońca, czy promieniowania UV sztucznego.

 

COKOLWIEK ZROBIMY, BLIZNA NIE ZNIKNIE, ZAWSZE BĘDZIE WIDOCZNA

FAKT

Blizna po cięciu cesarskim pozostanie na Twoim ciele już na zawsze. jednak można wiele zrobić, aby zmniejszyć jej widoczność i zniwelować nieprzyjemne odczucie zdrętwienia, osłabionego czucia czy stwardnienia w obrębie rany. Pamiętaj, że chodzi nie tylko o skórę, ale także głębsze warstwy brzucha. Nie zaniedbuj swojego ciała i nie czekaj aż pojawią się nieprzyjemne tego skutki.

 

Cykl tematyczny „Jestem ekspertem i dzielę się swoją wiedzą”, powstał we współpracy z Bio-Oil

The post Fakty i mity dotyczące blizny po cięciu cesarskim appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/fakty-i-mity-dotyczace-blizny-po-cieciu-cesarskim/feed/ 0
Kosmetyki dla dziecka – fakty i mity. Jak mądrze wybrać? https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-dziecka/kosmetyki-dla-dziecka-fakty-i-mity-jak-madrze-wybrac/ https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-dziecka/kosmetyki-dla-dziecka-fakty-i-mity-jak-madrze-wybrac/#respond Tue, 06 Nov 2018 07:34:35 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2637 Jak odpowiednio wybrać kosmetyki dla dziecka, na co zwracać uwagę w ich składzie oraz na ile współczesne trendy w używaniu kosmetyków dla niemowląt mają swoje uzasadnienie? O tym porozmawiam z dr inż. Magdaleną Sikorą – pracownikiem naukowym Politechniki Łódzkiej, dyrektorem studium studiów dziennych oraz podyplomowych z kosmetologii, współtwórczynią programu dla Wydziału Kosmetologii na Uniwersytecie Medycznym. …

The post Kosmetyki dla dziecka – fakty i mity. Jak mądrze wybrać? appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
Jak odpowiednio wybrać kosmetyki dla dziecka, na co zwracać uwagę w ich składzie oraz na ile współczesne trendy w używaniu kosmetyków dla niemowląt mają swoje uzasadnienie? O tym porozmawiam z dr inż. Magdaleną Sikorą – pracownikiem naukowym Politechniki Łódzkiej, dyrektorem studium studiów dziennych oraz podyplomowych z kosmetologii, współtwórczynią programu dla Wydziału Kosmetologii na Uniwersytecie Medycznym. Panią doktor spotkałam na warsztatach “Sprawdzone – udowodnione! czyli cała prawda o kosmetykach dla dzieci”, które są częścią ogólnopolskiej akcji edukacyjno-społecznej, mającej na celu promowanie wiedzy z zakresu kosmetyków i ich składów prowadzonej przez markę Johnson&Johnson.

W aptekach i drogeriach jest masa kosmetyków i tzw. dermokosmetyków dla dzieci. Rodzice gubią się w tym gąszczu. Jedni zalecają, aby wybierać emolienty, inni, by ich unikać i stosować łagodne środki do mycia i kąpieli dla niemowląt. Jest też nurt eko, polecający kosmetyki na bazie roślinnej bez konserwantów i innych składników, uważanych za „złe” lub nawet mycie dziecka w samej wodzie. Jak Pani zdaniem dobrać odpowiedni sposób pielęgnacji i odpowiedni kosmetyki dla najmłodszych?

Zacznijmy od tego, że nie ma definicji dermokosmetyku. Generalnie kosmetyki dla dzieci, niezależnie od tego jak je będziemy nazywać, muszą być bezpieczne. Warto dodatkowo zwrócić uwagę na to, że parametrem krytycznym w ocenie bezpieczeństwa produktu jest jego czystość mikrobiologiczna. Szczególnie restrykcyjnie oceniana jest ona właśnie w przypadku kosmetyków dla dzieci.

Według mojej opinii skóra dziecka nie wymaga do pielęgnacji dużej ilości kosmetyków. Praktycznie najważniejsze są dwa produkty. Po pierwsze myjący, łagodnie i skutecznie oczyszczający skórę. Po drugie kosmetyk, ze względu na jej dysfunkcyjność, większą przepuszczalność, szybszą utratę wody, odpowiednio ją zabezpieczający. Może to być emolient. Warto jednak określić co rozumiemy pod tym pojęciem. Generalnie emolienty to zarówno pojedyncze surowce, jak i kosmetyki wieloskładnikowe, które działają poprzez tworzenie na powierzchni skóry warstwy okluzyjnej.  Powstały film zabezpiecza uszkodzoną barierę lipidową skóry stanowiąc przeszkodę dla czynników zewnętrznych,  a także ograniczając utratę wody i innych substancji podstawowych z jej głębszych warstw. Sama nazwa emolientów  pochodzi od słowa emoliare, oznaczającego  zmiękczanie, a to właśnie efekt wtórny prawidłowego nawilżenia skóry. Dodatkowo przed wyjściem na dwór, i to nie tylko latem, warto pomyśleć o preparacie promieniochronnym.

Kosmetyki dla dzieci powinny mieć stosunkowo proste składy. Wystarczy minimalna ilość komponentów,  które gwarantują ich funkcjonalność.  Skóra małego dziecka nie potrzebuje skomplikowanych i wyszukanych wieloskładnikowych produktów, których bardzo często poszukują dorośli. Niekoniecznie powinny w ich recepturach pojawiać np. ekstrakty, szczególnie nowe, egzotyczne, nie do końca poznane.

Czy u dzieci zdrowych warto na wszelki wypadek stosować kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji skóry z ASZ i innymi problemami? Czy takie postępowanie pozwoli uchronić dziecko przed problemami skórnymi w przyszłości?

Nie pielęgnujemy „na zapas” skóry u osób z innych grup wiekowych, przewidując, że coś się może z nią w przyszłości wydarzyć (np. zakładając, że  u osoby w wieku dojrzewania może pojawić się trądzik,  z wyprzedzeniem stosuje ona, preparaty przeciwtrądzikowe). W ten sam sposób traktujemy skórę niemowlaka – nie stosujmy czegoś „na wszelki wypadek”. Skórę dziecka należy pielęgnować w sposób rozsądny i dostosowany do aktualnych jej potrzeb.

Czy kosmetyki dla dzieci i dorosłych czymś się od siebie różnią? Czy osoba dorosła może używać kosmetyków dla najmłodszych, licząc na to, że będą delikatniejsze dla skóry?

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby produkty adresowane  dla dzieci stosowały osoby dorosłe. Wszystko zależy od tego, jakie mają one  oczekiwania w stosunku do używanych kosmetyków. Jednak po raz kolejny zaznaczam, że wszystkie kosmetyki pojawiające się na rynku produktów kosmetycznych muszą być bezpieczne. Kosmetyki dla dzieci do lat trzech powinny jednak spełniać dodatkowe  wymagania. Zaliczane są one do tzw. kosmetyków I kategorii.   Produkty te powinny być recepturowane na bazie surowców wysokiej jakości o potwierdzonym bezpieczeństwie stosowania, praktycznie pozbawionych działania drażniącego i alergizującego (łagodne surfaktanty, konserwanty, środki promieniochronne, środki zapachowe, barwniki). Istotnym elementem bezpieczeństwa jest także odpowiednia czystość mikrobiologiczna produktów, która w przypadku produktów dla dzieci jest wyjątkowo restrykcyjnie przestrzegana.

Czy jakieś składniki kosmetyków dla dzieci mogą być szkodliwe? Na co zwrócić uwagę czytając etykietkę?

W kosmetykach dla dzieci nie powinno być surowców, których ograniczenie wynika z wytycznych ustawodawstwa kosmetycznego, obowiązującego w Unii np. formaldehydu,  kwasu salicylowego (z wyjątkiem szamponów), czwartorzędowych amin, kwasu borowego, fenolu, etanolu w wyższych stężeniach (30%), niektórych barwników np. fluoresceiny, tlenków chromu…

Według mnie należy unikać w nich także ekstraktów z mało znanych, szczególnie egzotycznych roślin, czy też  olejków eterycznych – niektóre z nich nie powinny się w nich absolutnie znaleźć np. olejek drzewa herbacianego, drzewa różanego, eukaliptusowy, goździkowy, kanuka, manuka, ylangowy.

Czy noworodka, który jeszcze się nie brudzi i nie poci można kąpać w samej wodzie?

Mycie czystą wodą nie zawsze prowadzi do usunięcia wszystkich niepożądanych substancji ze skóry. Nie wszystkie zanieczyszczenia, nawet naturalne, rozpuszczają się w wodzie. Polecam stosowanie płynów myjących, natomiast ostrzegałabym przed stosowaniem klasycznych mydeł w kostce może nadmiernie podrażniać i przesuszać skórę..

Jakie jest Pani zdanie na temat stosowania naturalnych olejów do pielęgnacji skóry dziecka? W ostatnim czasie wśród rodziców szczególnie popularny jest olej  ze słodkich migdałów czy nierafinowany olej kokosowy.

Trend na kosmetyki naturalne sprawia, że coraz częściej młode mamy sięgają po produkty pochodzenia naturalnego. Modne jest stosowanie oleju kokosowego w zastępstwie kremu lub środków nawilżających. Należy pamiętać, że nie są one kosmetykami. W zależności od miejsca zakupu i pochodzenia różnią się od siebie jakością, posiadają krótki termin ważności i łatwo jełczeją. Ich stosowanie może działać komedogennie (czyli zatykać pory), a także ze względu na dużą zawartość kwasów nasyconych źle wpływać na kondycję skóry. Każdy kosmetyk – zarówno ten, który producent nazywa naturalnym, jak i ten tworzony na bazie składników syntetycznych – musi być produkowany z wykorzystaniem surowców o potwierdzonym bezpieczeństwie. Wbrew pozorom również w kosmetykach naturalnych stosowane są surowce wytwarzane w laboratorium oraz konserwanty.

Dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że będzie ona świetnym informatorem dla przyszłych i obecnych rodziców.

 

Na koniec wrzucam kilka zdjęć z warsztatów Johnson&Johnson, w których wzięłam udział:

W czasie warsztatów przygotowałyśmy kosmetyki

 

W warsztatach wzięła udział grupa położnych

 

Wykład pani doktor był sporą dawką wiedzy na temat składów kosmetyków

The post Kosmetyki dla dziecka – fakty i mity. Jak mądrze wybrać? appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-dziecka/kosmetyki-dla-dziecka-fakty-i-mity-jak-madrze-wybrac/feed/ 0
Jak uchronić się przed rozstępami w ciąży https://www.feminasum.pl/artykuly/ciaza/jak-uchronic-sie-przed-rozstepami-w-ciazy/ https://www.feminasum.pl/artykuly/ciaza/jak-uchronic-sie-przed-rozstepami-w-ciazy/#respond Wed, 24 Oct 2018 20:24:59 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2619 Rozstępy mogą pojawić się na naszym ciele na różnych etapach życia. Niekiedy pierwsze pojawiają się już na etapie intensywnego wzrostu. Dość często także w okresie dojrzewania czy nagłego wzrostu masy ciała. Jednak chyba najczęściej i najbardziej widocznie występują w ciąży. Rozstępy potrafią bardzo uprzykrzyć życie, negatywnie wpłynąć na samoocenę i postrzeganie własnego ciała, które po …

The post Jak uchronić się przed rozstępami w ciąży appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
Rozstępy mogą pojawić się na naszym ciele na różnych etapach życia. Niekiedy pierwsze pojawiają się już na etapie intensywnego wzrostu. Dość często także w okresie dojrzewania czy nagłego wzrostu masy ciała. Jednak chyba najczęściej i najbardziej widocznie występują w ciąży. Rozstępy potrafią bardzo uprzykrzyć życie, negatywnie wpłynąć na samoocenę i postrzeganie własnego ciała, które po porodzie i tak się zmienia. Czy da się przed nimi uchronić?

JAK POWSTAJĄ ROZSTĘPY?

Rozstępy związane są z rozciąganiem skóry, zwłaszcza jeśli dzieje się to w krótkim czasie i dość intensywnie. Tak właśnie jest w okresie ciąży. Ciąża sprzyja powstawaniu rozstępów, przede wszystkim dlatego że gwałtownie wzrasta masa ciała i rozciąga się skóra. Poza tym jest to także skutek zmian hormonalnych.

Niestety na powstawanie rozstępów jest zależne w dużej mierze od predyspozycji genetycznych – to kolejny czynnik, na który nie mamy wpływu. Zastanów się, jak wygląda skóra Twojej mamy? Jeśli dobrze – możesz chociaż trochę odetchnąć z ulgą, bo ryzyko powstania rozstępów u Ciebie jest mniejsze. Jednak nie znaczy to, że na pewno się nie pojawią. Jeśli Twoja mama do dziś ma na skórze pamiątki po ciąży i nie tylko, to niestety oznacza, że możesz mieć predyspozycje do powstawania takich zmian. Tym bardziej powinnaś przeczytać poniższy tekst.

ROZSTĘPY POWODUJĄ KOMPLEKSY I OBNIŻAJĄ SAMOOCENĘ

Rozstępy powstają, gdy masz do nich predyspozycje genetyczne, gdy skóra nadmiernie się rozciąga, gdy pojawiają się zmiany hormonalne typowe dla ciąży. I tu pojawia się pytanie – czy skoro mam predyspozycje genetyczne i jestem w ciąży, to mam biernie czekać aż pojawią się te „ozdobniki macierzyństwa”? Czy może w jakikolwiek sposób mogę zminimalizować ryzyko pojawienia się lub widoczność rozstępów?

Tak, można w pewnym stopniu zmniejszyć ryzyko pojawienia się lub widoczność rozstępów. Myślę, że warto z tych metod skorzystać, bo takie zmiany potrafią naprawdę negatywnie wpłynąć na samoocenę młodej mamy. Czasem do tego stopnia, że zamiast cieszyć się macierzyństwem, popada w kompleksy.

Doskonałym przykładem była jedna z wizyt patronażowych. Kiedy już zbadałam i obejrzałam dziecko, odpowiedziałam na wszystkie pytania rodziców, przeszłam do stanu zdrowia i samopoczucia mamy.

Jak zwykle chciałam obejrzeć bliznę po cięciu cesarskim, aby sprawdzić czy rana dobrze się goi, jednak mama podeszła do tej propozycji z pewną niechęcią. Ze wstydem i w niewielkim stopniu odsłoniła brzuch. Zapytałam więc czy coś jej dolega, czy jest jakiś problem? Z raną wszystko było w porządku. Okazało się, że problemem nie była blizna po cięciu cesarskim, a ogromne rozstępy na brzuchu. Z tego powodu młoda mama nie lubiła pokazywać swojego brzucha. Spodziewała się, że po porodzie będzie wyglądał trochę lepiej. Tymczasem rozstępy pozostały, a dodatkowo skóra zrobiła się sucha i obwisła. Myślę, że nie warto czekać na taki moment i trzeba działać zdecydowanie szybciej.

JAK UCHRONIĆ SIĘ PRZED ROZSTĘPAMI W CIĄŻY

Już powstałych rozstępów trudno się pozbyć, zwykle można jedynie zmniejszyć ich widoczność. Dlatego tak ważne jest, aby zrobić co w naszej mocy, by rozstępy w ogóle nie pojawiły się na naszej skórze.  Oto kilka wskazówek, które pomogą Ci osiągnąć ten cel.

  1. Masuj

Masuj codziennie skórę miejsc szczególnie narażonych na rozstępy (uda, pośladki, piersi, brzuch). Skórę na brzuchu w drugiej połowie ciąży masuj delikatnie i tylko wtedy, gdy nie ma do tego przeciwwskazań medycznych, a ciąża przebiega prawidłowo.

  1. Nawilżaj

Odpowiednie nawilżenie skóry poprawi jej elastyczność i odżywienie, co zmniejszy ryzyko pojawienia się rozstępów.

Zarówno do masowania jak i nawilżania skóry możesz użyć olejku Bio-Oil. Jest to produkt specjalistyczny o udowodnionym działaniu. Jego zadaniem jest przede wszystkim zapobieganie rozstępom oraz łagodzenie już istniejących. Działanie olejku Bio-Oil przeciw rozstępom zostało potwierdzone w badaniach klinicznych, które wykazały jego skuteczność w poprawie wyglądu skóry. Takimi badaniami nie może się raczej pochwalić żaden inny produkt.

Olejek Bio-Oil najlepiej stosować 2 razy dziennie, wykonując kilkuminutowy masaż miejsc narażonych na powstawanie rozstępów. Olejek świetnie się wchłania i pozostawia piękny zapach. Najlepiej stosować go w miejscach narażonych na powstanie rozstępów, ale można także użyć go na istniejące rozstępy.

  1. Dużo pij

Pij regularnie wodę. Pamiętaj o zwiększonym zapotrzebowaniu organizmu na płyny w czasie ciąży. Najlepszym napojem jest oczywiście woda, ale możesz sięgnąć także po herbatki owocowe, ziołowe (te, które nie są przeciwwskazane w ciąży – upewnij się), ewentualnie koktajle i soki warzywne. Zbyt mała ilość wody w diecie sprawia, że skóra staje się osłabiona, wyschnięta i mniej elastyczna.

  1. Zdrowo się odżywiaj

W czasie ciąży to szczególnie ważne. Oczywiście głównie ze względu na zdrowy rozwój ciąży i uchronienie się przed niedoborami. Ale odpowiednia dieta ma także znaczenie dla naszego wyglądu. Unikaj słodyczy i nadmiaru tłuszczów. Zwiększ ilość warzyw w swojej diecie. Dobrze odżywione ciało, to także dobrze odżywiona skóra, a wtedy jest zdrowsza i bardziej elastyczna.

  1. Bądź aktywna

Jeśli tylko ciąża przebiega prawidłowo, a Ty dobrze się czujesz, bądź aktywna! Ta aktywność zdecydowanie pomoże Ci w utrzymaniu prawidłowej masy ciała, a także poprawi ukrwienie i dotlenienie Twojego organizmu. Ruch służy Twojej skórze!

Mam nadzieję, że Twoja skóra jest odporna na powstawanie rozstępów. Lepiej tego nie sprawdzaj i zadbaj o nią jak najlepiej.

 

Cykl tematyczny „Jestem ekspertem i dzielę się swoją wiedzą”, powstał we współpracy z Bio-Oil

The post Jak uchronić się przed rozstępami w ciąży appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/artykuly/ciaza/jak-uchronic-sie-przed-rozstepami-w-ciazy/feed/ 0
Zespół antyfosfolipidowy zwiększa ryzyko zakrzepicy i poronień nawykowych https://www.feminasum.pl/artykuly/ciaza/zespol-antyfosfolipidowy-zwieksza-ryzyko-zakrzepicy-i-poronien-nawykowych/ https://www.feminasum.pl/artykuly/ciaza/zespol-antyfosfolipidowy-zwieksza-ryzyko-zakrzepicy-i-poronien-nawykowych/#respond Thu, 27 Sep 2018 19:28:50 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2610 Nawykowe poronienia, przedwczesny poród, zakrzepica żylna, to objawy mogące wskazywać na zespół antyfosfolipidowy (Antiphospholipid syndrome, APS) – chorobę autoimmunologiczną, w której organizm wytwarza zbyt dużo przeciwciał antyfosfolipidowych. Chorobę po raz pierwszy opisał Hughes w 1987 roku [1], przez co do dziś zespół antyfosfolipidowy określany jest czasem jako zespół Hughesa. Jakie są jego przyczyny, jak przebiega …

The post Zespół antyfosfolipidowy zwiększa ryzyko zakrzepicy i poronień nawykowych appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
alexraths/Depositphotos.com

Nawykowe poronienia, przedwczesny poród, zakrzepica żylna, to objawy mogące wskazywać na zespół antyfosfolipidowy (Antiphospholipid syndrome, APS) – chorobę autoimmunologiczną, w której organizm wytwarza zbyt dużo przeciwciał antyfosfolipidowych. Chorobę po raz pierwszy opisał Hughes w 1987 roku [1], przez co do dziś zespół antyfosfolipidowy określany jest czasem jako zespół Hughesa. Jakie są jego przyczyny, jak przebiega i, co najważniejsze, jak wpływa na ciążę?

ZESPÓŁ ANTYFOSFOLIPIDOWY – PRZYCZYNY

Zespół antyfosfolipidowy to choroba o nie do końca znanej przyczynie. Wiadomo na pewno, że zespół antyfosfolipidowy wiąże się z obecnością przeciwciał skierowanych przeciwko kompleksom białkowo-fosfolipidowym w organizmie. Pod wpływem ich działania śródbłonek naczyń krwionośnych zmienia swoje właściwości, a płytki krwi zaczynają się zlepiać. Przeciwciała antyfosfolipidowe hamują również naturalne inhibitory procesu krzepnięcia – białko C, S i antytrombinę – czyli substancje, które zapobiegają nadmiernemu krzepnięciu krwi [1]. W rezultacie osoba z zespołem antyfosfolipidowym jest narażona na żylne i tętnicze zakrzepy oraz powikłania w trakcie ciąży.

Zespół antyfosfolipidowy może mieć charakter pierwotny bądź też towarzyszyć innym chorobom z autoagresji, głównie toczniowi rumieniowatemu układowemu czy reumatoidalnemu zapaleniu stawów [1]. Nie wiadomo dokładnie z jaką występuje częstotliwością. Kobiety chorują nawet dwukrotnie częściej od mężczyzn, natomiast przeciwciała antyfosfolipidowe stwierdza się u ok. 2-5%populacji [2].

ZAKRZEPICA W PRZEBIEGU APS

Zespół  antyfosfolipidowy  zalicza się do trombofili nabytych. Trombofilia oznacza zwiększoną skłonność do tworzenia się niebezpiecznych zakrzepów. W 59% przypadków zakrzepica dotyczy naczyń żylnych, w 28% naczyń tętniczych. U 13% chorych zakrzepica występuje natomiast zarówno w żyłach, jak i w tętnicach.  Skrzepliny najczęściej umiejscawiają się w żyłach głębokich kończyn dolnych, rzadziej w żyłach kończyn górnych, żyłach śródczaszkowych, wątrobowych, nerkowych czy żyłach siatkówki. Niestety w ok. 50% przypadków zakrzepica żył głębokich kończyn dolnych kończy się zatorowością płucną [3], która ostatecznie może doprowadzić nawet do śmierci.

ZESPÓŁ ANTYFOSFOLIPIDOWY A POWIKŁANIA POŁOŻNICZE

Główną przyczyną niepowodzeń ciążowych w zespole antyfosfolipidowym jest zakrzepica w obrębie krążenia matczyno-płodowego (krążenie jakie zachodzi między macicą a łożyskiem). Kobieta z APS narażona jest na nawykowe poronienia (do których dochodzi zwykle przed 10.  tygodniem ciąży), przedwczesny poród oraz wewnątrzmaciczne obumarcie płodu [2].

Obecnie większość ciąż u kobiet z zespołem antyfosfolipidowym kończy się urodzeniem zdrowego dziecka. Aby było to jednak możliwe ciężarna musi być pod stałą opieką lekarza i postępować zgodnie z jego zaleceniami. Właściwe leczenie zwiększa szanse  na zdrowe potomstwo nawet o 80%.

BADANIE NA OBECNOŚĆ PRZECIWCIAŁ ANTYFOSFOLIPIDOWYCH

W diagnostyce zespołu antyfosfolipidowego pod uwagę bierze się zarówno kryteria kliniczne (objawy występujące u pacjentki), jak i kryteria laboratoryjne (wyniki przeprowadzonych badań). Podstawowym testem diagnostycznym jest w tym przypadku badanie na obecność przeciwciał antyfosfolipidowych w klasach IgG i IgM. Przy nieprawidłowym wyniku badanie wykonuje się 2-krotnie w odstępie co najmniej 12 tygodni.

W trakcie diagnostyki zawsze warto wykluczyć również inne możliwe przyczyny zakrzepicy i niepowodzeń ciążowych, w tym m.in. trombofilię wrodzoną, czyli genetycznie uwarunkowaną skłonność do nadkrzepliwości. Można to zrobić przy pomocy prostego testu genetycznego (testu DNA).

LECZENIE ZESPOŁU ANTYFOSFOLIPIDOWEGO

Terapia zespołu antyfosfolipidowego ma przede wszystkim na celu obniżyć krzepliwość krwi. U kobiet po przebytym epizodzie zakrzepowym przez cały okres trwania ciąży oraz przez 6 tygodni po porodzie zaleca się leczenie heparyną, czyli lekiem rozrzedzającym krew. Takie postępowanie zmniejsza ryzyko wystąpienia zakrzepu i zwiększa szanse na donoszenie ciąży.

Źródła:

[1] M. Szturmowicz, Zespół antyfosfolipidowy — współczesne kryteria rozpoznawania i zasady leczenia, „Pneumonologia i Alergologia Polska” 2009, t. 77, nr 5, s. 460–468.

[2] M. Ratajewski, J. Skrzypczak, Częstość występowania przeciwciał antyfosfolipidowych i zespołu antyfosfolipidowego u kobiet z poronieniami nawracającymi, „Ginekologia Polska” 2011, 82, s. 32-38.

[3] A. Marszałek, U. Rychlik, M. Rychlik, Zespół antyfosfolipidowy – współczesne kryteria rozpoznawania, „Diagnostyka Laboratoryjna” 2015, 51 (1), s. 63-66.

The post Zespół antyfosfolipidowy zwiększa ryzyko zakrzepicy i poronień nawykowych appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/artykuly/ciaza/zespol-antyfosfolipidowy-zwieksza-ryzyko-zakrzepicy-i-poronien-nawykowych/feed/ 0
Moje wyjątkowe pacjentki https://www.feminasum.pl/blog/moje-wyjatkowe-pacjentki/ https://www.feminasum.pl/blog/moje-wyjatkowe-pacjentki/#comments Wed, 11 Jul 2018 10:48:13 +0000 http://www.feminasum.pl/?p=2334 W swojej pracy spotykam kobiety w najtrudniejszych i najpiękniejszych momentach ich życia. Wiele z nich zapisało się w mojej pamięci na dłużej. Są to zarówno dobre jak i złe wspomnienia. Nieraz spotykam na swojej drodze osoby wyjątkowo uciążliwe: roszczeniowe, złośliwe i agresywne. O nich już pisałam tu: klik i tu: klik. Dlatego dziś dla równowagi …

The post Moje wyjątkowe pacjentki appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
W swojej pracy spotykam kobiety w najtrudniejszych i najpiękniejszych momentach ich życia. Wiele z nich zapisało się w mojej pamięci na dłużej. Są to zarówno dobre jak i złe wspomnienia. Nieraz spotykam na swojej drodze osoby wyjątkowo uciążliwe: roszczeniowe, złośliwe i agresywne. O nich już pisałam tu: klik i tu: klik. Dlatego dziś dla równowagi napiszę o pacjentach wyjątkowych w dobrym tego słowa znaczeniu. Wyjątkowe pacjentki to te, które zaskakują, wzruszają, wzbogacają moje życie zawodowe ale i mnie jako człowieka, bo w kontakcie z nimi niejednokrotnie sama dużo się uczę. Celowo sięgnę pamięcią baaardzo daleko, nawet kilkanaście lat,  do czasów, kiedy byłam jeszcze studentką czy świeżo upieczoną położną. To pokazuje jak długo pamięta się ludzi wyjątkowych. Świeżymi przygodami podzielę się z Wami w innym wpisie 😉

PZ bardzo dawna… pamiętam niesamowitą kobietę, której w wielu 40 lat udało się zajść w ciążę dzięki technikom wspomaganego rozrodu – po kilkunastu latach starań i kilku nieudanych zabiegach in vitro. Ciąża była powikłana, a ona leżała kilka razy po kilka tygodni na oddziale patologii ciąży. Miała problem z cukrzycą ciążową i nadciśnieniem, potem dołączyła jeszcze niewydolność cieśniowo-szyjkowa i praktycznie leżący tryb życia w ostatnich 2 miesiącach ciąży. Ale ona się nigdy nie skarżyła, nie narzekała, dziękowała wszystkim, którzy walczyli o nią i jej dziecko. Mimo, że tak wiele przeszła nie traciła nadziei i pogody ducha, a na oddziale patologii ciąży była niesamowitym wsparciem dla innych kobiet – tych z zagrażającym poronieniem i porodem przedwczesnym i tych „tylko” z cukrzycą czy nadciśnieniem albo oczekujących na poród po terminie.

Ciąża musiała być rozwiązana cięciem cesarskim w 32 tygodniu. Z kolei po operacji pojawiły się powikłania w mamy – atonia i krwotok. Kobieta straciła dużo krwi, konieczna była transfuzja. Jednak maluch urodził się w niezłym, jak na wcześniaka stanie. Świeżo upieczona mama miała problem z karmieniem piersią, laktacja była opóźniona z powodu operacji, dużego osłabienia, utraty krwi i hektolitrów podanej wcześniej oksytocyny i leków. Mimo to dzielna mama wciąż próbowała przystawić dziecko do piersi. W efekcie wyszła ze szpitala ze zdrowym noworodkiem karmionym wyłącznie piersią.  wtedy jeszcze nie byłam doradcą laktacyjnym, ale byłam pod wielkim wrażeniem! N

Tamta Mama na oddziale położniczym była niesamowitym wsparciem dla innych mam, które czasem chciały się poddać, zrezygnować, czasem brakowało im siły i wiary w siebie. „Jeśli mnie się udało mimo tylu przeciwności, to i tobie musi się udać” – powtarzała. Nie umniejszam problemów mam związanych z tym, że dziecko za długo „wisi na piersi”, za mało śpi czy za dużo płacze, a po porodzie jest krwawienie i brzuch nadal czasem pobolewa. Jednak dla wielu z nich kontakt z osobą, która przeżyła tak wiele w tak krótkim czasie był jak terapia własnych dolegliwości i problemów.

Z takich sytuacji wynoszę przekonanie, że świat i nasze problemy są takie jakimi je postrzegamy. Inaczej widzę własne sukcesy i porażki, szczęścia i nieszczęścia, a inaczej oceni je ktoś inny patrząc z boku.

Do dziś pamiętam także zawsze uśmiechniętą twarz starszej kobiety z oddziału ginekologii onkologicznej. Miała na imię Honorata. Zawsze była życzliwa i miała mnóstwo pozytywnej energii, chociaż zaawansowany proces nowotworowy przysparzał jej wiele bólu. To było kilkanaście lat temu, a ja byłam jeszcze studentką. W czasie praktyk zawodowych spotkałam ją kilka razy. Nauka na tamtym oddziale była wyjątkowo trudna, bo przecież nie wszystko i nie zawsze udawało nam się idealnie, a pacjentki były zwykle cierpiące, przygnębione, często po długiej i uciążliwej hospitalizacji. Tym bardziej często byłam na siebie zła, że nie udało mi się założyć wkłucia za pierwszym razem lub nie zawsze potrafiłam udzielić porady czy pomocy. Pani Honorata była wyjątkowo wyrozumiała. Zawsze pamiętała moje imię. Po wykonanych przeze mnie, często nieperfekcyjnie zabiegach zapewniała, że było idealnie i wcale nie bolało. Pewnie było widać, że starałam się jak mogłam. Będąc studentką miałam ten luksus, że mogłam sobie czasem pozwolić na chwilę rozmowy z pacjentkami oddziału. I chyba te krótkie, kilkuminutowe dialogi najbardziej zapadły mi w pamięć. Zawsze pytałam panią Honoratę o samopoczucie i to, czy czegoś potrzebuje, a ona powtarzała, że jest na tyle dobrze na ile może być i pytała czy mam dziś dużo pracy, czy podoba mi się zawód położnej i jakie mam plany na weekend. Któregoś razu wspomniałam, że wyjeżdżam na weekend w góry. Moja mama nie wie na jaki szczyt mam zamiar wdrapać się tym razem, nie powiedziałam jej, bo bardzo stresują ją moje wyprawy, obawia się o moje życie. Pani Honorata powiedziała wtedy coś, co zapadło mi w pamięć na dobre „jest pani taka młoda, z życia trzeba korzystać. Ja uświadomiłam sobie to dopiero teraz, gdy jest za późno. W obliczu śmierci całe życie staje nam przed oczami i teraz mogę powiedzieć, że żałuję, że się bałam. Udało mi się uniknąć tylu zagrożeń dla życia, a przecież i tak umrę.”

Cały dzień myślałam o tych słowach, bo miały jakąś magiczną moc. Minęło kilkanaście lat, a one do mnie wracają w różnych momentach życia.

Za to kocham swoją pracę – za codzienny kontakt z ludźmi. Różnymi ludźmi w różnych sytuacjach. Czuję, że dzięki temu sama się rozwijam.

Położna pojawia się w życiu kobiety w chwilach, które są ważne, czasem trudne, niekiedy piękne, a innym razem dramatyczne. Myślę, że także niektóre z moich pacjentek pojawiły się w moim życiu po to, aby coś niezwykłego do niego wnieść.

The post Moje wyjątkowe pacjentki appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/blog/moje-wyjatkowe-pacjentki/feed/ 4
Silikonowy odciągacz pokarmu https://www.feminasum.pl/blog/silikonowy-odciagacz-pokarmu/ https://www.feminasum.pl/blog/silikonowy-odciagacz-pokarmu/#comments Thu, 21 Jun 2018 07:31:29 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2578 Silikonowy odciągacz pokarmu często nazywany jest laktatorem, chociaż brak w nim jakiegokolwiek mechanizmu. Jest prosty w obsłudze, skuteczny i kosztuje niewiele. Wciąż nie jest na tyle popularny, na ile powinien być, stąd dzisiejszy wpis. Przedstawiam Wam kolektor mleka. To moje odkrycie ostatnich czasów, podzielę się z Wami moimi doświadczeniami z jego użytkowania przez liczną grupę …

The post Silikonowy odciągacz pokarmu appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
Silikonowy odciągacz pokarmu często nazywany jest laktatorem, chociaż brak w nim jakiegokolwiek mechanizmu. Jest prosty w obsłudze, skuteczny i kosztuje niewiele. Wciąż nie jest na tyle popularny, na ile powinien być, stąd dzisiejszy wpis. Przedstawiam Wam kolektor mleka. To moje odkrycie ostatnich czasów, podzielę się z Wami moimi doświadczeniami z jego użytkowania przez liczną grupę moich pacjentek.

SILIKONOWY ODCIĄGACZ POKARMU – CZYM JEST?

Silikonowy odciągacz pokarmu poznałam jakiś czas temu. Pierwszy raz spotkałam się z nim w domach moich pacjentek. Wtedy jeszcze importowały go aż z Chin, dziś jest już dostępny także w Polsce. Miałam okazję wielokrotnie przetestować taki kolektor mleka na swoich pacjentkach i jestem zachwycona prostotą, a jednocześnie skutecznością tego urządzenia.  Chociaż w sumie nawet trudno mówiąc o „urządzeniu”, ponieważ silikonowy odciągacz pokarmu, znany również jako magiczna buteleczka na mleko matki, jest po prostu małą silikonową bańką z kielichem takim jak przy laktatorze.  Wygląda tak:

Nie ma w nim żadnego mechanizmu, nie potrzebuje baterii, prądu i można go użyć w każdej sytuacji i w każdym miejscu. A co najlepsze bardzo często okazuje się że jest skuteczniejszy w odciąganiu mleka niż elektryczny laktator! Zdarzało się, że mamy które uznawały, że ich piersi są odporne na laktator świetnie radziły sobie właśnie przy użyciu kolektora pokarmu. Oczywiście nigdy nie jest tak, że jedno rozwiązanie jest jednakowo skuteczne u każdego ale nigdy nie spotkałam się z sytuacją aby magiczna buteleczka była całkowicie nieskuteczna.

JAK TO DZIAŁA?

Silikonowy odciągacz pokarmu nie tylko zbiera mleko wypływające z piersi ale też pod ciśnieniem delikatnie odciąga zwłaszcza, jeśli z drugiej piersi je dziecko lub podłączony jest laktator.

Silikonowy odciągacz mleka często stosowały moje pacjentki u których w czasie karmienia jedną piersią, w drugiej pojawiał się dość spory wypływ. Buteleczkę kupiły do „zbierania pokarmu”, aby go nie marnować. Szybko okazywało sie jednak, że kolektor pokarmu również całkiem nieźle odciągał pokarm. Takie odciąganie mleka jest bardzo proste i nie wymaga użycia rąk, do tego, jak wspominałam, można stosować kolektor pokarmu przy jednoczesnym odciąganiu laktatorem drugiej piersi lub karmieniu dziecka.

Ssanie przez dziecko lub odciąganie laktatorem stymuluje wypływ do magicznej buteleczki ale również działa to w drugą stronę – magiczna buteleczka przyssana do piersi może zwiększać ilość pokarmu odciąganego laktatorem (moja obserwacja), a więc pewnie także tą zjedzoną przez dziecko.

Odciąganie mleka w czasie karmienia wygląda tak:

Podkreślam, że nie widziałam nigdy badań naukowych na ten temat, póki co wynika to jedynie z mojej obserwacji.

GDZIE KUPIĆ? JAKA CENA?

Bardzo dużym plusem takiej metody odciągania jest cena. Niewiele mamy do stracenia, warto spróbować. Buteleczkę można kupić tu: www.mami-sklep.pl lub na allegro: http://allegro.pl/silikonowy-odciagacz-mleka-laktator-od-importera-i7086860348.html

Moja recenzja kolektora pokarmu jest zapewne dla niego reklamą, więc przy okazji dla moich pacjentek oraz czytelniczek Feminasum dostępna jest 15% zniżka na zakup magicznej buteleczki w mami-sklepie (na allegro niestety sie nie da, wiec lepiej skorzystać ze sklepu). Aby uzyskać rabat w czasie zakupu wystarczy wpisać kod: feminasum. Kod należy wpisać po dodaniu produktów do koszyka w czasie finalizacji zakupu.

Jeśli któraś z Was skorzystała już z kolektora pokarmu, podzielcie się swoimi doświadczeniami i opiniami.

The post Silikonowy odciągacz pokarmu appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/blog/silikonowy-odciagacz-pokarmu/feed/ 13
Masz swoją położną? https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/masz-swoja-polozna/ https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/masz-swoja-polozna/#comments Tue, 08 May 2018 19:17:25 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2562 Położna kojarzy się głównie z salą porodową i przyjmowaniem porodów, a to jedynie niewielki ułamek naszej pracy! Kiedy warto skorzystać z pomocy położnej i dlaczego warto mieć swoją położną? Lepiej wybrać położną z dużej przychodni czy małej praktyki? Świadczenia refundowane przez NFZ, czy jednak prywatne? Jakie są różnice? Zobacz czego możesz oczekiwać od położnej i …

The post Masz swoją położną? appeared first on FeminaSum.pl.

]]>

Położna kojarzy się głównie z salą porodową i przyjmowaniem porodów, a to jedynie niewielki ułamek naszej pracy! Kiedy warto skorzystać z pomocy położnej i dlaczego warto mieć swoją położną? Lepiej wybrać położną z dużej przychodni czy małej praktyki? Świadczenia refundowane przez NFZ, czy jednak prywatne? Jakie są różnice? Zobacz czego możesz oczekiwać od położnej i gdzie ją znajdziesz.

KIM JEST POŁOŻNA?

Położna opiekuje się kobietą w każdym okresie jej życia, od narodzenia poprzez dojrzewanie, okres macierzyństwa, aż po starość i śmierć. Tak definiowany jest zawód położnej. Mówi się także, iż jest to jeden z najstarszych zawodów świata i wcale nie ma w tym przesady. Kiedyś kobietom w czasie porodu towarzyszyły inne kobiety, często „specjalistki” w tej dziedzinie – inne matki, doświadczone w towarzyszeniu przy porodzie pomimo braku jakiegokolwiek wykształcenia w tym kierunku.

Kształcenie położnych na przestrzeni czasu wyglądało różnie i różna była rola położnej. W czasach świetności tego zawodu położna była szanowana i poważna w społeczeństwie. Później nasz piękny zawód w dużej mierze został wyparty przez lekarzy i medykalizację ciąży i porodu, a rola położnej sprowadzała się jedynie do asysty. Ten okres w położnictwie zrobił wiele złego, a konsekwencje w zasadzie ciągną się po dziś dzień, bo niestety w wielu placówkach na świecie,  także w Polsce porody są zmedykalizowane, odbywają się w nienaturalnej pozycji, w asyście całego zespołu medycznego. Takie prowadzenie porodu odziera go z intymności.

Współczesna położna w Polsce jest wykształconym, samodzielnym pracownikiem ochrony zdrowia. Obecnie, aby uzyskać dyplom położnej należy skończyć co najmniej studia licencjackie. Jednak wiele ambitnych położnych kończy także studia magisterskie, a nawet doktoranckie. Wiele z nas oddało się pracy naukowej czy dydaktycznej kształcąc kolejne pokolenia położnych. Powoli też poszerzają się nasze kompetencje zawodowe.

Mimo to świadomość roli położnej w życiu kobiety wciąż jest w Polsce znikoma. Położna najczęściej kojarzy się z salą porodową i przyjmowaniem porodów. Jeśli dostrzegana jest samodzielność położnej to głównie w tym aspekcie. Tymczasem położne mają uprawnienia zawodowe m.in. do prowadzenia ciąży fizjologicznej, opieki medycznej nad zdrowym noworodkiem, kobietą w połogu, ale także działań profilaktycznych na rzecz kobiet poza okresem ciąży czy opieki nad kobietą ze schorzeniem ginekologicznym.

GDZIE SZUKAĆ POŁOŻNEJ?

Poza szpitalem położna pracuje także w POZ (dużych przychodniach wielospecjalistycznych lub indywidualnej małej praktyce). To dwa główne miejsca pracy położnych.

Położne pracują zarówno w placówkach ochrony zdrowia – refundowanych przez NFZ i płatnych, jak i prowadzą swoje indywidualne lub grupowe praktyki położnicze. Z opinii kobiet wynika, że najwyższą jakość opieki medycznej oferują położne samodzielne, prowadzące własne praktyki. W tym wypadku nawet na NFZ można uzyskać świadczenia przyzwoitej jakości (zdarza sie i w dużych placówkach ale rzadziej). Pomimo niskich stawek refundacji, wiele położnych wkłada serce i zaangażowanie w swoją pracę.

Oczywiście możesz także wybrać prywatne, płatne świadczenia położnej – oprócz lub zamiast tych refundowanych przez NFZ. Wtedy zwykle możesz wybrać szerszy zakres opieki i liczyć na indywidualną ofertę na miarę Twoich potrzeb i oczekiwań.

PO CO MI POŁOŻNA?

Poza okresem prokreacji możesz spotkać się z położną w ramach wizyty profilaktycznej np. badania cytologicznego czy badania piersi, a także zawsze wtedy, gdy chcesz porozmawiać o swojej płodności lub zdrowiu intymnym. Przygotowując sie do macierzyństwa, możesz spotkać sie z położną i porozmawiać o zdrowym stylu życiu przed ciążą, potrzebnych badaniach i czynnikach ułatwiających poczęcie, możesz także nauczyć się obserwacji swojego cyklu.

W czasie ciąży masz prawo do wizyt u swojej położnej od początku ciąży. Jeśli korzystasz ze świadczeń NFZ, położna, u której jesteś zadeklarowana ma obowiązek udzielić Ci wsparcia niezależnie czy jesteś w ciąży czy nie, a także przyjąć Cię nawet w pierwszych tygodniach ciąży mimo, że standardowe refundowane dodatkowo wizyty przysługują Ci od 21 tygodnia ciąży. Wcześniej położna powinna przyjąć Cię w  ramach otrzymywania stałej niewielkiej składki z NFZ.

W ramach NFZ możesz też korzystać z wizyt u położnej (często w formie grupowej czyli szkoły rodzenia) od 21 tygodnia ciąży oraz co najmniej 4 wizyt w ciągu pierwszych 6 tygodni po porodzie.

PRYWATNA OPIEKA POŁOŻNEJ

Jeśli zamiast świadczeń na NFZ, wolisz korzystać z prywatnej opieki medycznej, to bez problemu, zwłaszcza w większych miastach znajdziesz położne, których oferta jest pełnopłatna. Zwykle jest też dobrej jakości i ma szeroki zakres.

Taka oferta dotyczy:

  • Ciąży – prowadzenie ciąży, szkoła rodzenia, często z nowoczesnym i niestandardowym programem, opieka medyczna i diagnostyka.
  • Porodu – indywidualna opieka w czasie porodu lub zaufana osoba towarzysząca w czasie porodu, a także poród w domu. Poród domowy odbywa się pod opieką położnej, czasem dwóch. Poród domowy nie jest w Polsce refundowany. Więcej o porodzie domowym przeczytasz tutaj, tutaj, tutaj, tutaj i tutaj.
  • Opieki poporodowej dla mamy i dziecka w postaci wizyt patronażowych w dowolnej ilości i dogodnych terminach, często także wieczorem lub w weekend. W czasie takich wizyt możesz dodatkowo skorzystać z usługi kąpieli dziecka wraz z instruktażem pielęgnacji, nauki noszenia malucha, a nawet ćwiczeń usprawniających dla Ciebie po porodzie.
  • Poradnictwa laktacyjnego – tu najlepiej wybrać położną z aktualnym certyfikatem doradcy laktacyjnego. To wsparcie laktacyjne na najwyższym poziomie, także w trudnych przypadkach takich jak różne problemy zdrowotne mamy i dziecka, karmienie wieloraczków, wcześniaków itp.

Zastanawiasz się ile kosztują takie usługi? W dużej mierze zależy to od miasta, położnej, jej doświadczenia i poziomu oferowanych usług. Wiele położnych podaje oficjalny cennik standardowych usług. Moja ofertę znajdziesz na mojej stronie internetowej: https://poloznawroclaw.pl/

The post Masz swoją położną? appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/masz-swoja-polozna/feed/ 5
Pierwszy spacer – praktyczny poradnik https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-dziecka/pierwszy-spacer-praktyczny-poradnik/ https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-dziecka/pierwszy-spacer-praktyczny-poradnik/#comments Thu, 22 Mar 2018 15:14:30 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2552 Pierwszy spacer – kiedy się wybrać, na jak długo i co najważniejsze – jak przygotować na to dziecko, jak je ubrać, aby nie było za zimno ani… za ciepło? Tak, noworodkowi może być także za ciepło chociaż tej myśli nie dopuszcza do siebie wielu rodziców. Z okazji wiosny przyjrzyjmy się więc tematowi spacerów z dziećmi. …

The post Pierwszy spacer – praktyczny poradnik appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
Pierwszy spacer - praktyczny poradnikPierwszy spacer – kiedy się wybrać, na jak długo i co najważniejsze – jak przygotować na to dziecko, jak je ubrać, aby nie było za zimno ani… za ciepło? Tak, noworodkowi może być także za ciepło chociaż tej myśli nie dopuszcza do siebie wielu rodziców. Z okazji wiosny przyjrzyjmy się więc tematowi spacerów z dziećmi. Temat ważny, bo widzę, że wiele maluchów nawet kilka tygodni życia spędza wyłącznie w domu!

PRZY JAKICH TEMPERATURACH MOŻNA WYJŚĆ NA PIERWSZY SPACER?

Podobno zaczęła się wiosna! Za oknem co prawda szczególnie tego nie widać (mam nadzieję, że lada dzień to się zmieni), ale myślę że to dobra okazja, aby napisać parę słów o spacerach, zwłaszcza z najmniejszymi dziećmi. Od jakiegoś czasu zauważam że często rodzice w ogóle nie zabierają noworodków na spacery. Pewnie to zasługa zimy. Rodzicom wydaje się, że takie maluszki w chłodniejsze dni będą marzły nawet pomimo ciepłego ubrania. Dlatego obecnie mnóstwo maluchów nawet trzy, cztery tygodnie życia spędza wyłącznie w domu! Pierwszy spacer odkładany jest na „lepszą pogodę”, albo „jak będzie większy”.

Myślę, że nie warto tak długo zwlekać ze spacerem nawet wtedy, gdy pogoda nie jest szczególnie piękna. Wyjątkiem mogą być naprawdę srogie mrozy. Ale liczę na to że w tym roku już się nie pojawią. Poza tym temperatury bliskie zera czy nawet minusowe nie są przeciwwskazaniem do spacerów nawet dla noworodka. Warto też pamiętać o tym że dziecko zabrane na pierwszy spacer po miesiącu spędzonym w ciepłym domu wcale nie stało się „bardziej odporne” na niższe temperatury. Może nawet przeciwnie…?

WERANDOWANIE – CZY MA SENS?

W chłodniejszym sezonie niektórzy zalecają tak zwane werandowanie dziecka przed wyjściem na pierwszy spacer. Oczywiście w ramach nadgorliwości można to zrobić, ale nie uważam tego za konieczne. Na czym polega werandowanie? Chodzi o to, aby ubrać dziecko cieplej, otworzyć okno i najzwyczajniej w świecie pozwolić maluchowi pooddychać nieco chłodniejszym powietrzem z zewnątrz. Wtedy ciepłe powietrze wewnątrz mieszkania miesza się z tym chłodniejszym, które jest na dworze. Powiedzmy, że jest to taki adaptacyjny okres maksymalnie kilku dni. Tak, kilka dni wystarczy, nie potrzeba do tego aż dwóch tygodni jak podają źródła sprzed wielu lat. Warto dodać, ze werandowanie nie polega na wystawianiu dziecka w wózeczku na balkon, co często robią rodzice. Oczywiście werandowanie można także pominąć całkowicie, zwłaszcza, gdy temperatura na zewnątrz przekracza 0 stopni.

ILE POWINIEN TRWAĆ PIERWSZY SPACER?

Pierwszy spacer w chłodniejszym okresie  powinien trwać około 15 minut, a więc nie powinien być za długi. Z każdym dniem można go o parę minut wydłużać. W zimniejsze dni najlepiej wybierać słoneczne momenty, koło południa, a w czasie spaceru odsłonić buzię dziecka do słońca. W okresie letnim wszelkie limity należy potraktować z przymrużeniem oka, a wiec na spacer można wyjść od razu i czas jest nielimitowany od samego początku. W tym wypadku promienie słoneczne oczywiście też są pożądane ale w umiarkowanej ilości (np. spomiędzy liści drzew w parku). Do spacerów najlepiej oczywiście wybrać park, las lub inne zielone spokojne miejsce.

JAK UBRAĆ DZIECKO NA SPACER?

Jak ubrać dziecko na pierwszy spacer? Na każdy kolejny zresztą też… nie za ciepło i nie za lekko. Przyjęła się taka zasada, że małe dziecko należy ubrać o jedną warstwę więcej niż siebie. Tę zasadę rodzice nieco za bardzo biorą sobie do serca albo źle ją interpretują, w związku z czym większość dzieci jest notorycznie przegrzewana zarówno w domach jak i na spacerach. Jedna warstwa więcej to na przykład kocyk, którym okrywamy dziecko w chłodniejsze dni.

Dziecko najlepiej ubierać warstwowo. Zimą może to być na przykład taki zestaw: body z krótkim rękawkiem i cienkie rajstopki bawełniane, następnie na przykład w pajacyk – grubszy pluszowy czy polarkowy, następnie czapeczka i wierzchnia warstwa czyli na przykład kombinezon. Po włożeniu malucha do wózka można jeszcze ewentualnie okryć je kocykiem. Pamiętajmy jednak, że wózku jest nieco cieplej niż poza nim, ponieważ boki chronią przed wiatrem.

Latem ubieramy malucha tak samo jak siebie – bez żadnych dodatkowych warstw. Najmłodszym w upały jest tak samo gorąco jak nam.

A CO JEŚLI WÓZEK „PARZY”?

Jeśli chodzi o alternatywne spacery i wyjścia z domu z małym dzieckiem godne polecenia są także chusty. Przydają sie zwłaszcza wtedy, kiedy chcesz mieć wolne ręce, być bardziej mobilna, nie chcesz zabierać ze sobą wózk. Taka metoda jest dobra na każdą porę roku, jednak wiele mam nie lubi nosić dziecka w chuście zimą. Zdecydowanie wygodniejsze jest to wiosną czy latem. Zanim zrezygnujesz z chustonoszenia w chłodniejsze dni, spróbuj, może okaże się, że wcale nie jest to takie trudne. Zwłaszcza, że część maluchów ma duży problem z wózkiem – nie czują się w nim bezpiecznie i na każdą próbę umieszczenia w gondoli reagują płaczem. Bywa też w drugą stronę – są maluchy, które uwielbiają spać w wózku an spacerku.

A jakie jest Twoje dziecko?

The post Pierwszy spacer – praktyczny poradnik appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-dziecka/pierwszy-spacer-praktyczny-poradnik/feed/ 9
Jak zabezpieczyć próbkę po poronieniu? https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/jak-zabezpieczyc-probke-po-poronieniu/ https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/jak-zabezpieczyc-probke-po-poronieniu/#comments Thu, 15 Mar 2018 19:01:38 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2535 Prawidłowo zabezpieczony materiał poronny daje szansę na realizację dwóch bardzo ważnych dla rodziców badań genetycznych. Chodzi o określenie płci, jeśli strata miała miejsce do ok. 16. tygodnia ciąży (takie badanie będzie wtedy potrzebne, by skorzystać z należnych praw) i sprawdzenie, czy do poronienia przyczyniły się wady genetyczne dziecka. Jak zatem prawidłowo zabezpieczyć próbki po poronieniu, …

The post Jak zabezpieczyć próbkę po poronieniu? appeared first on FeminaSum.pl.

]]>

Prawidłowo zabezpieczony materiał poronny daje szansę na realizację dwóch bardzo ważnych dla rodziców badań genetycznych. Chodzi o określenie płci, jeśli strata miała miejsce do ok. 16. tygodnia ciąży (takie badanie będzie wtedy potrzebne, by skorzystać z należnych praw) i sprawdzenie, czy do poronienia przyczyniły się wady genetyczne dziecka. Jak zatem prawidłowo zabezpieczyć próbki po poronieniu, żeby wykonanie takich badań było możliwe? Kto i jak zabezpiecza materiał w szpitalu i jak zrobić to samodzielnie w domu?

PORONIENIE W SZPITALU – PRÓBKI ZABEZPIECZA PERSONEL MEDYCZNY

Najpierw jednak poinformuj lekarza, położną czy pielęgniarkę, że chcesz wykonać badania DNA. Możliwość ich realizacji zależy bowiem od tego, czy próbka zostanie zabezpieczona przez personel w sposób prawidłowy.

Do takich badań najlepiej przekazać: kosmówkę, przypępowinowe fragmenty łożyska, fragmenty pępowiny, pęcherzyk płodowy czy kosmki kosmówki. Tkanki te są kremowobiałe, jasne (co odróżnia je od czerwonego, czerwono-brunatnego materiału matki).

Materiał umieszcza się w sterylnym pojemniku (np. takim jak na mocz) i zalewa solą fizjologiczną. Dobrze dodatkowo zabezpieczyć zakrętkę, np. folią spożywczą, taśmą klejącą czy parafilmem. Tak przygotowana próbka powinna być przechowywana w temperaturze 4-8°C, a przed transportem –umieszczona w sztywnym pudełku z wkładami chłodzącymi.

PORONIENIE W DOMU – JAK SAMODZIELNIE ZABEZPIECZYĆ PRÓBKĘ?

Gdy poroniłaś w domu, próbkę możesz przygotować samodzielnie w soli fizjologicznej, a później szybko udać się do szpitala. Sterylny pojemnik, wkłady chłodzące i sól fizjologiczną kupisz w aptece. Dokładny opis znajdziesz w instrukcji poniżej:

Instrukcja zabezpieczania próbki po poronieniu

 

W szpitalu lekarz zbada Cię i odnotuje, że do poronienia w ogóle doszło. Później, gdy wykonasz już badania genetyczne, to właśnie w tej placówce zostanie Ci wydany ważny dokument – karta martwego urodzenia. Na jej podstawie masz możliwość rejestracji dziecka w Urzędzie Stanu Cywilnego, a później skorzystania z innych praw (skrócony urlop macierzyński, zasiłek pogrzebowy). Więcej na temat Twoich praw po poronieniu znajdziesz tutaj.

BŁĘDY, KTÓRE UNIEMOŻLIWIĄ WYKONANIE BADANIA DNA PO PORONIENIU

Jeśli materiał będzie zabezpieczony nieprawidłowo, realizacja badań DNA może być niemożliwa. Wówczas nie będziesz mogła określić płci i przebadać dziecka w kierunku najpowszechniejszych wad genetycznych. Najczęstsze błędy:

  • zabezpieczenie tkanek w formalinie, która degraduje DNA;
  • przechowywanie materiału w temperaturze powyżej 8°C, co może powodować rozwój bakterii;
  • zabezpieczenie wyłącznie tkanek pochodzących od matki.

To właśnie dlatego świadomość i wiedza na temat prawidłowego zabezpieczenia materiału poronnego jest tak ważna.

The post Jak zabezpieczyć próbkę po poronieniu? appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/artykuly/zdrowie-kobiety/jak-zabezpieczyc-probke-po-poronieniu/feed/ 6
Rozmnażaj się jak królik – jak z Polaków kpi Narodowy Program Zdrowia https://www.feminasum.pl/blog/rozmnazaj-sie-jak-krolik-jak-z-polakow-kpi-narodowy-program-zdrowia/ https://www.feminasum.pl/blog/rozmnazaj-sie-jak-krolik-jak-z-polakow-kpi-narodowy-program-zdrowia/#comments Mon, 22 Jan 2018 17:37:40 +0000 https://www.feminasum.pl/?p=2511 Narodowy Program Zdrowia zachęca Polaków, aby rozmnażali się jak króliki. W kampanii promocyjnej, która kosztowała kilka milionów występuje liczna królicza rodzina, zachęcająca ludzi do takiej samej bezmyślnej prokreacji nastawionej na ilość, nie jakość. Po raz kolejny polska rodzina została ośmieszona i poniżona, a młodzi Polacy potraktowani jak bezmyślna masa, którą można dowolnie kształtować poprzez nakazy, …

The post Rozmnażaj się jak królik – jak z Polaków kpi Narodowy Program Zdrowia appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
Narodowy Program Zdrowia zachęca Polaków, aby rozmnażali się jak króliki. W kampanii promocyjnej, która kosztowała kilka milionów występuje liczna królicza rodzina, zachęcająca ludzi do takiej samej bezmyślnej prokreacji nastawionej na ilość, nie jakość. Po raz kolejny polska rodzina została ośmieszona i poniżona, a młodzi Polacy potraktowani jak bezmyślna masa, którą można dowolnie kształtować poprzez nakazy, zakazy, sugestie i datki. O ile program 500+ niektórym przypadł do gustu, o tyle kolejny pomysł, mający wpłynąć na zwiększenie przyrostu naturalnego nie został już przyjęty tak entuzjastycznie. Pewne granice teraz z całą pewnością zostały przekroczone.

ROZMNAŻAJ SIĘ JAK KRÓLIK – CZYLI NARODOWY PROGRAM ZDROWIA PO POLSKU

Do prima aprilis jeszcze daleko, a Narodowy Program Zdrowia, zachęcający Polaków do rozmnażania jak króliki brzmi jak żart. Dość kosztowny, dlatego mało śmieszny. Film pełen puchatych króliczków ukazał się jakiś czas temu w mediach i wywołał niezłą burzę. Jeśli ktoś jeszcze go nie widział, jest dostępny poniżej:

Próbowałam podejść do tego na różne sposoby. Na początku z poczuciem humoru – niestety w tym wypadku mi go zabrakło. Pewnie nie tylko ja wyobraziłam sobie na co w Polsce przeznacza się kasę z naszych podatków. Teraz będę je płacić z jeszcze większym bólem serca. Smutna polska rzeczywistość.

Jeśli z kolei spróbowałam podejść do tego na serio, tak samo jak serio powinien być program rządowy i wydane na ten cel pieniądze – poczułam zażenowanie i…. złość. Bo w kraju, w którym brakuje pieniędzy na opiekę medyczną, w którym cały system jest niewydolny, a zdrowie Polaków poważnie zagrożone, w tym kraju kilka milionów złotych wydano na bajkę o króliczkach!

BEZMYŚLNE ROZMNAŻANIE NA ZDROWIE?

Swoją drogą namowa do bezmyślnej prokreacji zdecydowanie nie ma nic wspólnego z promocją zdrowia, a wręcz przeciwnie. To wydaje się oczywiste. Jednak nie dla Ministerstwa Zdrowia. Oczywiście można dopatrywać się w treści spotu informacji o tym, że trzeba żyć zdrowo, aby móc zostać rodzicem ale… nie sądzicie, że to zbyt oczywiste, aby wydawać na szerzenie tej wiedzy tajemnej taką kasę? Większość osób odbiera spot negatywnie, nie bez powodu jest on wyśmiewany czy atakowany. Porównanie do królików jest wyjątkowo nietrafione, a sama forma spotu infantylna (delikatnie rzecz ujmując).

Na ministerialnej stronie można znaleźć informacje o Narodowym Programie Zdrowia:

Narodowy Program Zdrowia jest dokumentem strategicznym dla zdrowia publicznego, a więc podstawą działań w tym zakresie. Cele NPZ to przede wszystkim:
– wydłużenie życia Polaków,
– poprawa jakości ich życia związanej ze zdrowiem,
– ograniczanie społecznych nierówności w zdrowiu.

Teraz spróbujmy to odnieść do dużej dzietności… Kilka(naście) porodów raczej żadnej kobiecie życia nie wydłużyło, nie poprawiło jakości związanej ze zdrowiem, a z całą pewnością nie ograniczyło społecznych nierówności w zdrowiu. Króliczkowa kampania Narodowego Programu Zdrowia jest więc dokładnym zaprzeczeniem jego podstawowych założeń. W moim odczuciu ta kampania promuje ryzykowne i szkodliwe zachowania zdrowotne.

DLACZEGO POLACY NIE MAJĄ WIĘCEJ DZIECI?

Z całą pewnością nie z braku kolejnych żenujących programów Ministerstwa Zdrowia. Polacy nie decydują się na dzieci lub na kolejne dzieci głównie ze względów finansowych. I program 500+ raczej niewiele tu zmieni, bo 500zł to wbrew pozorom datek niewielki w stosunku do potrzeb. Nie dziwi więc fakt, że Polacy w Anglii czy innych krajach, zapewniających kompleksową opiekę socjalną rodzinie, mają znacznie więcej dzieci niż w rodzimym kraju.

Skutkiem niskich zarobków jest zła sytuacja mieszkaniowa, brak poczucia stabilizacji i bezpieczeństwa, co nie sprzyja zakładaniu rodziny.

Dodatkowo w Polsce bardzo utrudnia się założenie rodziny ludziom przedsiębiorczym, a matki prowadzące własną działalność są zwyczajnie dyskryminowane.

NIE MYŚL, ROZMNAŻAJ SIĘ

Oczywiście, można także nie myśleć o przyszłości swojej i swojej rodziny i radośnie rozmnażać się do woli, jak głosi „Narodowy Program Zdrowia”. Ale potem mogą pojawić się problemy zarówno z finansami jak i zdrowiem. Liczne porody są obciążeniem dla organizmu kobiety, zwiększają też ryzyko powikłań w okresie okołoporodowym w kolejnych ciążach. Zważywszy na odsetek cięć cesarskich w Polsce w ostatnich latach oraz tendencji wzrostowej tego zjawiska, można założyć, że skutki zakładania bardzo licznych rodzin byłyby jeszcze poważniejsze jeśli chodzi o względy zdrowotne.

Infantylna kampania z króliczkami w roli głównej jest odzwierciedleniem stosunku Ministerstwa do Polaków, ich inteligencji i zdrowia. Moim zdaniem poziom tego przekazu jest żenujący. Nie tędy droga do zwiększenia przyrostu naturalnego. Swoją drogą nie tylko ilość dzieci powinna mieć znaczenie…

The post Rozmnażaj się jak królik – jak z Polaków kpi Narodowy Program Zdrowia appeared first on FeminaSum.pl.

]]>
https://www.feminasum.pl/blog/rozmnazaj-sie-jak-krolik-jak-z-polakow-kpi-narodowy-program-zdrowia/feed/ 17